Przejdź do treści
Jak funkcjonuje Pro Junior System. Ekstraklasowa olewka

Polska Ekstraklasa

Jak funkcjonuje Pro Junior System. Ekstraklasowa olewka

Kiedy 30 kwietnia prezes PZPN Zbigniew Boniek prezentował Narodowy Model Gry i Pro Junior System, chyba nie było osoby, która nie pochwaliłaby władz polskiej federacji za promowanie i doskonalenie szkolenia młodzieży. O ile pierwszy program służy klubom i szkółkom w całym kraju, to PJS dotyczy tylko drużyn i akademii z najwyższych klas rozgrywkowych: Lotto Ekstraklasy, I i II ligi. Jak projekt sprawdza się w praktyce?


Najlepsze teksty w „PN” 2016. Portret Rui Patricio. Ręce do góry – KLIKNIJ!

Pro Junior System powstał przy współpracy PZPN z firmą Deloitte. Jego celem jest promowanie i wspieranie klubów, które szkolą młodzież. Jak powiedziano na marcowej konferencji – jest oparty na trzy razy Pro: Profesjonalizm, Promocja i Produktywność.

PROBLEM

W sezonie 2016-17 młodzieżowcem jest zawodnik, który urodził się po 1 stycznia 1996 roku. Z kolei za wychowanka uznaje się młodzieżowca, który jest zarejestrowany w klubie przez trzy pełne sezony (może być z przerwami), pomiędzy 12. a 21. rokiem życia. Jaka jest różnica pomiędzy tymi statusami w PJS? Za młodzieżowca w klasyfikacji dostaje się punkty w systemie: liczba minut równa się liczbie punktów, natomiast za wychowanka każda minuta jest punktowana podwójnie. W przypadku występu w reprezentacji seniorskiej, punkty przyznawane są razy trzy za młodzieżowca i razy cztery za wychowanka. Gdyby Bartosz Kapustka został w Cracovii i miał ciągle taką samą pozycję w kadrze Adama Nawałki, Pasy miałyby na koncie już 332 punkty za samą grę z orzełkiem na piersi. A do tego doszłaby przecież jeszcze liga.

Władze polskiej federacji zapowiedziały, że dla zwycięzcy klasyfikacji w zespołach ekstraklasowych przewidziane jest 1,4 mln złotych, za drugie miejsce 400 tysięcy mniej, a za trzecie – kolejne 400 tysięcy mniej. Przykład: zajęcie trzeciego miejsca w tej klasyfikacji pozwoliłoby warszawskiej Legii zapłacić karę za wybryki kibiców w meczu z Borussią Dortmund.

Nagrody swoje, liga swoje. Po dziewięciu kolejkach doszło do sytuacji, w której punkty na koncie miały zaledwie dwa zespoły – Lech Poznań oraz Cracovia. To oznacza, że nie byłoby nagrody numer trzy. Władze PZPN mają już ten kłopot z głowy. Rozwiązaniem problemu okazał się Karol Świderski z Jagiellonii Białystok, który przekroczył 270 minut (tyle trzeba mieć rozegranych minut, aby być branym pod uwagę podczas punktowania) w ostatnim meczu drużyny Michała Probierza z Koroną Kielce. W Lotto Ekstraklasie liderem w PJS po 10. kolejkach był Kolejorz, który zgromadził 1768 punktów. Trzy razy mniej, bo 544 oczka ma na koncie Cracovia, a 327 Jaga. Pozostałe 13 drużyn – okrągłe zero. Czy możemy zatem mówić o lekceważeniu ze strony najwyższej klasy rozgrywkowej?

– Bazując na statystykach z poprzednich lat, a mieliśmy dokładnie zbadane sezony 2014-15 i 2015-16, spodziewaliśmy się, że kluby ekstraklasy będą mieć więcej punktów. Chociaż z drugiej strony, gdyby program obejmował również sezon 2015-16, to dwa kluby ekstraklasy nie zdobyłyby w nim ani jednego punktu. Wiedzieliśmy, że w pierwszym sezonie funkcjonowania nie możemy wymagać od klubów z ekstraklasy, aby usilnie stawiały na młodzież. Trenerzy i prezesi muszą oswoić się z Pro Junior System i myśleć o nim w kontekście strategii transferowej i szkoleniowej w klubie. Pierwsze wnioski i analizy będziemy wyciągać dopiero po zakończonym sezonie – mówi Łukasz Wachowski, dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN, odpowiedzialny za projekt.


Trenerzy zespołów z ekstraklasy czasami boją się po prostu wystawiać młodzież, bo grają o wynik i często uważają, że młody nie wytrzyma presji i nie udźwignie ciężaru. Przykład Lecha tę tezę z miejsca przekreśla, bo Jan Bednarek czy Robert Gumny wcale nie odstają od etatowych ligowców. A to, że mamy w kraju zdolną młodzież, nie ulega wątpliwości. Wystarczy spojrzeć na postawę młodej Legii w UEFA Youth League. Tacy zawodnicy jak Konrad Michalak, Bartłomiej Urbański, Miłosz Szczepański, Adam Ryczkowski czy Adrian Małachowski wcale nie odstawali na tle rówieśników ze Sportingu Lizbona czy dwa tygodnie wcześniej z Borussii. Może dla legijnej młodzieży nadejdą lepsze czasy po objęciu posady trenera pierwszego zespołu przez Jacka Magierę, który warszawską akademię zna lepiej niż którykolwiek szkoleniowiec pierwszej drużyny mistrzów Polski wcześniej. Do tej pory z juniorów Legii wystąpili tylko Sebastian Szymański i Mateusz Wieteska, którzy spędzili na boisku łącznie… 106 minut. Wszystkie w jednym meczu – z Arką Gdynia.

– Z całą pewnością jest w ekstraklasie kilka klubów, które bardzo dobrze pracują z młodzieżą i mają szkolenie na dobrym poziomie. Obserwujemy to na przykładzie Centralnej Ligi Juniorów, w której grają zawodnicy w kategorii U-19, czyli de facto ci, którzy powinni mieć kontakt z pierwszymi drużynami klubów. W części tak to działa, jednakże to czego brakuje, to zaufanie, które dane w odpowiednim momencie, pozwoli aby dobrego juniora skutecznie wprowadzić w pierwszy zespół. Tu jest problem – tłumaczy Wachowski.

OBOWIĄZEK

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w niższych ligach, które są objęte Pro Junior System. W regulaminie rozgrywek I ligi jest przepis o tym, że przez cały mecz na boisku musi przebywać co najmniej jeden młodzieżowiec. W II lidze takich zawodników musi być co najmniej dwóch. Jeśli ten punkt nie jest spełniony, drużyna karana jest walkowerem.

Oczywiście, nie wiąże się to z tym, że drużyny występujące na pierwszo- i drugoligowych boiskach mają z miejsca zapewnione punkty w PJS. Przecież trenerzy równie dobrze mogą co mecz wystawiać innego juniora, ale całe szczęście nikt nie zdecydował się na taką praktykę. Po 10. kolejkach na zapleczu ekstraklasy najgorzej wypadają… dwaj spadkowicze – Górnik Zabrze i Podbeskidzie Bielsko-Biała. Może to po prostu przyzwyczajenie z ekstraklasy, że na młodych nie warto stawiać? Zabrzanie mają tylko 450 punktów, a Górale 630. Gdyby do tej pory oba zespoły ciągle stawiały na tego samego juniora, już miałyby na koncie po 900 punktów. W I lidze zdecydowany prym wiedzie Olimpia Grudziądz. Po dziesięciu seriach zespół zgromadził 2752 punkty w PJS i o ponad 700 punktów wyprzedza GKS Tychy, a o 1300 Stomil Olsztyn.

– Mieliśmy świadomość, że ta dysproporcja pomiędzy ekstraklasą a dwiema niższymi ligami będzie, bo jest to spowodowane przepisami rozgrywek. Prezesi i osoby odpowiedzialne za szkolenie w klubach z pierwszej i drugiej ligi regularnie do mnie dzwonią i dopytują o szczegóły PJS. Walczą o każdego zawodnika, tłumaczą sytuację każdej jednostki. Wszystko po to, aby jak najwięcej młodzieżowców zyskało status wychowanka. Było już kilka przypadków, kiedy musieliśmy dokonywać korekt – tłumaczy dyrektor. – Z pierwszoligowcami i drugoligowcami mam stały kontakt. Bardzo mnie cieszy podejście prezentowane przez kluby do tego projektu i to, jak walczą o każdą minutę wychowanków i młodzieżowców. Z przedsezonowych rozmów, których odbyłem wiele wiem, że kilka klubów dokonywało transferów i budowało kadry pod jak najlepszy wynik w PJS.

Na zapleczu ekstraklasy są do wygrania największe pieniądze spośród wszystkich lig. PZPN przekazał na budżet pierwszoligowego PJS 4,5 mln złotych, a nagrodę odbierze pierwszych pięć klubów. Zwycięzca klasyfikacji otrzyma 1,3 mln, a każda kolejna drużyna o 200 tysięcy mniej.

Drugą ligę w klasyfikacji Pro Junior System zdominowała Siarka Tarnobrzeg. Drużyna z Podkarpacia bardzo poważnie podeszła do projektu i sama złapała więcej punktów niż cała ekstraklasa razem wzięta. Zespół trenera Włodzimierza Gąsiora już nazbierał po 10. meczach 4111 oczek! Wicelider – GKS Bełchatów – ma o 1000 mniej, a kolejne zespoły tracą kolejnych 500 punktów do lidera. Stal Stalowa Wola – 2614, Błękitni Stargard Szczeciński – 2507, Legionovia – 2470. Zwycięzca w drugiej lidze otrzyma 750 tys. zł., a każdy kolejny zespół o 125 tys. mniej. Pieniądze od PZPN powędrują na konta pierwszych pięciu klubów.

Czy zatem nie lepiej przesunąć część funduszy z ekstraklasy na kluby z I i II ligi? – Decyzję o takim systemie podziału środków podjął Zarząd PZPN i tylko Zarząd może go zmienić. Jednakże, aby móc należycie ocenić, czy system zdał egzamin czy też nie, należy dać mu pracować. Jeśli w budżecie pojawią się jakieś nadwyżki, wtedy Zarząd może podjąć decyzję, aby wesprzeć kluby z niższych lig. Jednakże to co w tego typu programach jest najważniejsze, to czas i stabilizacja. Nie możemy działać pod wpływem impulsu i reagować po 10. kolejkach. To za krótki okres – odpowiada Wachowski.

NIE DLA KAŻDEGO

W Polsce jest coraz więcej akademii i szkółek, które bardzo mocno stawiają na szkolenie młodzieży, ale nie mają drużyny seniorów albo ich pierwsza drużyna zaczyna dopiero raczkować. Przykładów jest kilka, chociażby warszawskie szkółki FCB Escola czy Varsovia. Zespoły, które zaczynają wprowadzać do wielkiego futbolu coraz więcej młodych i utalentowanych piłkarzy, nie są jednak objęte programem PJS i nie mają żadnych korzyści od związku, oprócz satysfakcji i pieniędzy za transfery. – Nie możemy wziąć na siebie ciężaru udzielenia wsparcia kilkuset klubom i akademiom z niższych lig, bo koszt takiego projektu byłby olbrzymi, nie do udźwignięcia. To wymagałoby naprawdę olbrzymich nakładów pracy i sił. Trudno byłoby również weryfikować, jak te fundusze są wydawane – mówi Wachowski.
Coraz więcej klubów z niższych lig zaczyna wystawiać do gry utalentowaną młodzież. Juniorzy im szybciej ogrywają się z seniorami, tym łatwiej mogą wejść na wyższy poziom i próbować sił w piłce profesjonalnej.

– Kluczowym zagadnieniem na najbliższą przyszłość jest wprowadzenie skuteczniejszego systemu ekwiwalentów przy transferach pomiędzy polskimi klubami, wzorowanego w pewnym stopniu na stosowanym w FIFA. Dotychczasowy system, w którym wolny zawodnik odchodzi do innego klubu, premiuje jedynie jego ostatni klub, w którym był zarejestrowany. A najczęściej całego futbolowego abecadła nauczył się w klubie bądź klubach, w których grał jako dziecko czy nastolatek. W praktyce jeśli zawodnik przechodzi z polskiej drużyny do polskiej, jego przedostatni klub nie otrzymuje ani złotówki. Nad tym musimy popracować – zaznacza Wachowski.

Kiedy zatem możemy spodziewać się poprawy w tym elemencie? – To nie jest proste zagadnienie, bo zmiany przepisów w tym zakresie mają bezpośredni wpływ na każdy klub i drużynę w Polsce od ekstraklasy aż do rozgrywek w kategorii żaka, jak również na samych zawodników. To wymaga konsultacji ze środowiskiem, klubami i Wojewódzkimi Związkami Piłki Nożnej. Mamy świadomość, że to duże wyzwanie, ale bez skutecznego i sprawiedliwego sytemu wynagradzającego szkolenie w małych klubach, nie będziemy konkurencyjni w stosunku do innych federacji i krajów – tłumaczy dyrektor PZPN. – Wielokrotnie słyszę od klubów „szkolić się w Polsce nie opłaca” i po części naszą rolą jest tę opłacalność zagwarantować. Oczywiście ekwiwalent w takich sytuacjach nie powinien być wysoki, ale dla najmniejszych zespołów każdy zastrzyk finansowy, nawet w granicach 2-3 tysięcy złotych, jest na wagę złota.


Paweł GOŁASZEWSKI

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej