W Barcelonie wciąż jest niespokojnie. Hiszpańskie media ujawniają kolejne kulisy afer na Camp Nou. Jak donosi Cadena SER, Josep Maria Bartomeu po ujawnieniu afery Barcagate ponoć unieważnił wniosek zarządu o zwołanie przedterminowych wyborów.
Kiedy w mediach opublikowano szczegóły afery Barcagate, dwa dni później doszło do spotkania prezydenta z wiceprezydentami, czyli Josepa Marii Bartomeu z Jaume Masferrerem i Oscarem Grau. Później spotkał się cały zarząd.
Na spotkaniu członkowie zarządu podjęli wniosek o zwołaniu przedwczesnych wyborów. Za takim rozwiązaniem głosowała większość zebranych, ale prezes Bartomeu… anulował głosowanie. Miał argumentować, że spotkanie miało charakter nieoficjalny i mimo tego, że wszyscy członkowie zarządu byli obecni, nie był prowadzony protokół.
W trakcie rozmów poruszano także o audycie, który miał się odbyć w klubie. Kontrolę miała przeprowadzać firma zewnętrzna, ale wszystkie kluczowe sprawy miał zatwierdzać wiceprezes Grau.
Kolejnym kamyczkiem do ogródka było zawieszenie Noelii Romero, która pełniła w klubie funkcję specjalistki do spraw reklamacji. Romerto sporządziła raport, w którym wychwyciła sporo nieprawidłowości i prosiła, aby prezydent przedstawił to zarządowi. Po raporcie została zawieszona.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.