Arsene Wenger od kilku miesięcy korzysta z uroków zasłużonych wakacji, ale niewykluczone, że już niedługo będzie gotów na powrót do zawodu. Doświadczony Francuz zdradził, że obiecał sobie nie podejmować żadnych konkretnych decyzji przed końcem sierpnia.
Wenger od 1996 roku prowadził Arsenal, z którym zdobył m.in. trzy mistrzostwa Premier League, siedem Pucharów Anglii czy też siedem Tarcz Wspólnoty. Za jego kadencji „Kanonierzy” przeprowadzili się z zasłużonego Highbury na Emirates Stadium.
Miniony sezon był ostatnim dla francuskiego szkoleniowca w północnym Londynie i mimo tego, że ma on już 68 lat na karku, to nie myśli o emeryturze. Bardzo możliwe, że Wenger wróci do zawodu, – Na razie nie zamierzam podejmować żadnych decyzji – powiedział.
– Byłem zatruty i obiecałem sobie nie dokonywać żadnych ruchów przed nadejściem września – dodał. – Nie chce jednak zmieniać zajęcia. To praca w roli menedżera jest tym co kocham – Nie zostanę więc archeologiem i nie mam zamiaru się zajmować polityką – zakończył.
W tym momencie sezonu trudno się spodziewać, by jakiś topowy klub czy mocna reprezentacja zgłosiła się po Wengera, gdyż praktycznie stanowiska w takich drużynach są zajęte. Wszystko więc wskazuje na to, że jeśli Francuz wróci do zawodu, to najwcześniej za kilka miesięcy.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.