Krzysztof Piątek w czwartkowym starciu przełamał się i w Pucharze Włoch wpisał się na listę strzelców. Czy to oznacza, że Polak wróci do formy z zeszłego sezonu i jednak zostanie w Milanie?
Krzysztof Piątek odnajdzie formę z zeszłego sezonu? (fot. reuters)
W środku tygodnia rozgrywane są spotkania w ramach Pucharu Włoch. W czwartek swój mecz zagrał Milan, który zmierzył się ze Spal. W tym starciu od pierwszej minuty swoją szansę dostał Piątek i ją wykorzystał. Polski snajper najpierw wpisał się na listę strzelców, a następnie zanotował asystę.
W ostatnich tygodniach szeroko dyskutuje się o odejście Piątka z Milanu. „Il Pistolero” Serie A miałby zamienić na Premier League. Jego usługami zainteresowanych wiele klubów, ale najczęściej w kontekście transferu Piątka wymienia się Tottenham oraz Crystal Palace. Przenosiny polskiego snajpera nie są jednak przesądzone i jest kilka powodów, dla który mógłby on został w Milanie.
Po pierwsze trener Stefano Pioli miał powiedzieć zarządowi klubu, że chce mieć do dyspozycji trzech klasowych napastników. Gwiazdą numer jeden na ten moment jest oczywiście Zlatan Ibrahimović. Do dyspozycji trenera pozostaje także Rafael Leao, a trzecim z zawodników przedniej formacji aktualnie jest właśnie Piątek. Po drugie w ostatnim meczu ligowym Milan w końcu zainkasował trzy punkty, pokonując na wyjeździe Cagliari. W spotkaniu tym ekipa z Mediolanu zagrał na dwóch napastników i taktyka ta przyniosła pożądany efekt. W związku z tym wydaje się, że Milan może częściej grać w ten sposób, a to oznacza, że potrzeba drugiego napastnika, który będzie grał w duecie z Ibrahimoviciem.
Piątek w pucharowym starciu ze Spal trafił do siatki. Dla 24-latka było to piąte trafienie w tym sezonie w barwach Milanu i wszyscy w klubie mają nadzieję, że to okaże się punktem zwrotnym dla Piątka w tym sezonie. W ekipie z San Siro cały czas wierzą, że Piątek nie był piłkarzem jednego sezonu i udowodni swoją wartość. Na razie przed Piątkiem jednak trudna decyzja. Z pewnością ma on na stole kilka atrakcyjnych ofert ze wspomnianej wcześniej Anglii. Do końca stycznia i zamknięcia okienka transferowego pozostało jeszcze nieco ponad dwa tygodnie, więc niebawem przekonamy się, jaka będzie przyszłość polskiego napastnika.