Superpuchar Polski nie spełnił oczekiwań logistycznych, o czym świadczą pustki przed Narodowym.
Wielki stadion, wielkie spotkanie, wielka obstawa i wreszcie wielkie pustki. Przed Stadionem Narodowym w Warszawie, na dwie godziny przed rozpoczęciem meczu, parking, jak i okolice obiektu świecą pustkami. Na miejscu rozegrania Superpucharu aktualnie najwięcej jest… służb porządkowych.
Nie #Superpuchar, a Superklapa… Na ten moment przed @PGENarodowy wiecej policji niz kibicòw (Wisła jeszcze nie dojechała) W kasach mówią, że zostało jeszcze biletów na aż 3/4 stadionu. Piłkarskie święto na miarę PZPN…@RadioZET_NEWSpic.twitter.com/of0IrpvYTq
Według przecieków, na dzisiejszym spotkaniu pomiędzy Jagiellonią a Wisłą zapełnione ma być jedynie około 25% pełnej pojemności trybun, co nie robi wrażenia, nawet mając na uwadze dzień tygodnia.
Systemy biletowe PZPN-u świecą pustkami, co zwyczajnie nie przystoi meczowi rangi Superpucharu Polski. To jednak spotkanie o mniejszą, czy większą, ale jednak stawkę, rozgrywane na największym sportowym obiekcie w kraju. (AM)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.