Przejdź do treści
Jakie będzie letnie okno w Polsce?

Polska Ekstraklasa

Jakie będzie letnie okno w Polsce?

Z tak wielkim kryzysem finansowym polskie kluby nie mierzyły się nigdy. Problemów jest mnóstwo, prezesi tną wydatki na każdym kroku, więc jak poradzą sobie z transferami?



PAWEŁ GOŁASZEWSKI

W teorii letnie okno transferowe w większości krajów na świecie powinno otworzyć się 1 lipca 2020 roku. Wszystko jednak wskazuje na to, że ta data zostanie opóźniona. Powód? Chęć dokończenia niektórych rozgrywek w lipcu. Taka sytuacja będzie miała miejsce na przykład w Polsce, ponieważ zgodnie z przyjętymi założeniami Ekstraklasa ma kontynuować rywalizację co najmniej do 20 lipca. Na razie jest to data graniczna, ponieważ UEFA do tego dnia narzuciła niżej notowanym ligom zgłoszenie klubów do europejskich pucharów.

NAJDŁUŻSZE W HISTORII?

Dyrektor prawny FIFA, Emilio Garcia Silvero, przyznał, że najbliższe okno transferowe będzie kompletnie inne od tych, które znamy z lat poprzednich. – Piłkarze nie będą mogli być rejestrowani w terminach, które były przyjęte od lat. Rynek nie zostanie otwarty 1 lipca. Wypożyczenia kończące się z dniem 30 czerwca, oznaczają w teorii, że zawodnicy powinni wrócić do macierzystych klubów. Ale to tylko teoria. Rejestracja tych piłkarzy nie będzie jednak możliwa, jeśli przesuniemy terminy okna – powiedział. Co to oznacza w praktyce? Piłkarze będą mogli zostać zatwierdzeni do gry w macierzystych klubach dopiero po oficjalnym zakończeniu sezonu. Już na początku kwietnia grupa robocza działająca przy FIFA rekomendowała przedłużanie kontraktów wygasających 30 czerwca oraz informowała, że okno transferowe będzie przesunięte. W praktyce oznacza to, że wszystkie umowy, które zostały podpisane i miały obowiązywać od 1 lipca, po wyrażeniu zgody stron w kontrakty zaangażowanych, zostaną wydłużone do zamknięcia sezonu – nowe zaczną obowiązywać pierwszego dnia po oficjalnym zakończeniu rozgrywek. Kiedy zatem okno zostanie otwarte?

Trwający sezon powinien zamknąć się w lipcu. Na dogrywanie ostatnich kolejek w sierpniu raczej nie ma szans, więc wiele wskazuje na to, że od 1 sierpnia kluby będą mogły rozpocząć ruchy transferowe. Co ważne, FIFA zapewniła, że okno zostanie nie tylko przesunięte w czasie, ale także wydłużone.

– Okno może trwać nawet do końca grudnia – twierdzi Marek Jóźwiak, dyrektor sportowy Wisły Płock. – To będzie bardzo specyficzna sytuacja, ponieważ tak długiego okresu transferowego jeszcze nie było, ale trzeba będzie się w tym zamieszaniu odnaleźć. Nasze założenia się nie zmieniają: chcemy znaleźć piłkarza, który będzie chciał grać w Polsce za rozsądne pieniądze i podniesie jakość zespołu.

Jeśli te informacje by się sprawdziły, letnie okno przerodziłoby się w jesienne i trwało aż pięć miesięcy. Tak długi okres spowodowałby z pewnością rekordową liczbę zawieranych transakcji, choć niekoniecznie gotówkowych. Kluby w całej Europie mają problemy finansowe, więc rekordów transferowych trudno się spodziewać. A przecież jeszcze kilka tygodni temu mówiło się, że Michał Karbownik może przebić Radosława Majeckiego i jego 7 milionów euro, które wyłoży na bramkarza AS Monaco. W obecnej sytuacji na rynku, a także w samej Legii, nikt się nie zdziwi, jeśli prezes Dariusz Mioduski odda zawodnika za nieco mniejsze pieniądze, ponieważ będzie chciał jak najszybciej zasypać dziurę budżetową i nie będzie odkładał negocjacji na długie tygodnie. 

Karbownik to tylko przykład. Kluby, które zostaną mocniej dotknięte koronawirusem, szybciej będą decydowały się na oddawanie najlepszych zawodników i to niekoniecznie za takie pieniądze, jakich mogły oczekiwać jeszcze w zimowym oknie. – Ta sytuacja ograniczy rynek przeciętnych piłkarzy. Na najlepszych zawodników najbogatsze kluby znajdą odpowiednie środki. Od tygodni przecież przewijają się informacje o transferach Neymara czy Kyliana Mbappe, to nadal mogą być rekordowe transakcje – tłumaczy Jóźwiak.

RYNEK WOLNYCH?

Nowa rzeczywistość zmusi prezesów i dyrektorów sportowych w polskiej lidze do nieco innych działań niż dotychczas. Niewiadomych jest mnóstwo – od przepisów transferowych, po środki finansowe, jakimi będą mogły dysponować kluby. W kuluarach można przecież usłyszeć, że Ekstraklasa może zostać już w przyszłym sezonie powiększona do 18 zespołów, a to oznacza zupełnie inny podział pieniędzy z praw telewizyjnych. Do tego dochodzi kwestia dochodów z dnia meczowego, które w najbliższych miesiącach będą równe zeru. Na razie nic nie wskazuje na to, aby publiczność miała wrócić na trybuny – jest to zbyt ryzykowne. A trzeba także pamiętać, że w trakcie dnia meczowego największe zyski notują także sklepy klubowe. Dochody ze sprzedaży online w większości przypadków nie zbliżają się nawet do tych uzyskanych w sklepach stacjonarnych. Wszystko zatem wskazuje na to, że budżety klubów na sezon 2020-21 będą mniejsze.

Jeśli okno zamknie się dopiero 31 grudnia, planowanie kadry na pół roku będzie niezwykle trudne, ponieważ po serii trzech-czterech dobrych spotkań, może przyjść przeciętny klub z silnej ligi zachodniej, który wyłoży na stół 2 miliony euro i wyjmie kluczowego piłkarza.

– Czekamy na regulacje prawne ze strony FIFA i UEFA. Nie wiemy, jak rozwiążą taką sytuację, kiedy sprowadzimy w lipcu zawodnika, a dwa miesiące później przyjdzie po niego już inny klub. Oczywiście można zrobić interes życia, kiedy ściągniesz piłkarza za darmo, a sprzedasz za półtora miliona euro. Na planowanie kadry na sezon 2020-21 musimy patrzeć szerzej. Może przecież zdarzyć się sytuacja, kiedy jakaś drużyna będzie zdziesiątkowana kontuzjami czy zakażeniami koronawirusem i trener będzie natychmiast potrzebował sprowadzić czterech nowych graczy, a wtedy znacznie łatwiej będzie uzyskać większą kwotę od potencjalnego nabywcy. Z drugiej strony, mniejszy klub też będzie mógł szukać środków na przetrwanie i dlatego łatwiej zdecyduje się na sprzedaż kluczowych piłkarzy – komentuje dyrektor sportowy klubu z Płocka.

W środowisku osób odpowiadających za transfery w naszych klubach, mówi się, że najbliższe okno będzie idealne dla zawodników, którym wraz z końcem sezonu kończą się umowy. Jednym z polskich zespołów, który ma armię takich piłkarzy jest Piast Gliwice. Po rozgrywkach 2019-20 wygasają kontrakty na przykład Gerardowi Badii, Jorge Felixowi, Urosowi Korunowi, Tomowi Hateley’owi czy Tomaszowi Jodłowcowi. Czy negocjacje na temat przedłużenia współpracy są dla klubu łatwiejsze w obecnej sytuacji?

– Jesteśmy w stałym kontakcie z zawodnikami, ale z konkretami musimy się wstrzymać – odpowiada Bogdan Wilk, dyrektor sportowy mistrzów Polski. – W trakcie epidemii nie prowadziliśmy rozmów. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że oczekiwania finansowe powinny być nieco niższe na całym rynku, ale życie może te słowa szybko i brutalnie zweryfikować.

Akurat Piast w nowych realiach powinien się odnaleźć bez większych problemów. Klub z Gliwic od lat nie dokonuje wielkich transakcji, a większość piłkarzy sprowadza za darmo lub za niewielkie pieniądze. Wyjątkami w ostatnich sezonach byli jedynie Kristopher Vida oraz Jakub Czerwiński. Tacy piłkarze jak Badia, Felix, Piotr Parzyszek, Patryk Tuszyński, Tomasz Jodłowiec, Bartosz Rymaniak czy Mikkel Kirkeskov przyszli do Gliwic za darmo lub za symboliczne pieniądze, czyli nie więcej niż 100 tysięcy euro.

Wilk: – Jesteśmy przyzwyczajeni do takich działań, transfery za pokaźne sumy w naszym przypadku to rzadkość. Nie ma sensu się spieszyć, ponieważ mamy koniec kwietnia i czekamy na wznowienie treningów, powrót do meczów i dokończenie ligi. A to też będzie miało ważny wpływ na sytuację poszczególnych piłkarzy i klubów, co bezpośrednio wiąże się z różnymi kwotami, które możemy wynegocjować. Będziemy musieli się dostosowywać do sytuacji, ale praca mojego działu, pomimo epidemii, nie wyhamowała. Od kilku, a w niektórych przypadkach kilkunastu miesięcy obserwujemy piłkarzy, którzy byliby wzmocnieniem Piasta i jednocześnie nie naraziliby mocno budżetu płacowego. Do klubu trafiają oferty od menedżerów, my sami też nie próżnujemy, prowadzimy wstępne rozmowy. Proces transferowy w Piaście nie trwa dwa-trzy dni, ale toczy się długimi tygodniami.

NOWE KLAUZULE?

– W Wiśle Płock nie mamy na razie ustalonego budżetu transferowego na letnie okno. Przygotowujemy się normalnie, nie chcielibyśmy wydawać wielkich pieniędzy. Rozmawiamy z zawodnikami, szykujemy oferty i musimy wrócić do normalnej pracy. Kwestie finansowe nie są teraz dokładnie ustalane, ale umowy z pewnością będą wyglądały nieco inaczej – wyjaśnia Jóźwiak.

Co to dokładnie oznacza? Można wyczuć, że kluby, ale także piłkarze chcą zabezpieczyć się na ewentualny powrót koronawirusa czy na wypadek innej sytuacji, która sparaliżuje rozgrywki. Jedne drużyny błyskawicznie zgodziły się na obniżkę pensji, inne ustąpiły po długich negocjacjach, a w niektórych nadal trudno dojść do porozumienia. W przypadku nowych umów każdej ze stron będzie zależało, aby podobna sytuacja się nie powtórzyła, dlatego można spodziewać się niestandardowych zapisów w kontraktach. Oczywiście zgodnych z przepisami PZPN, UEFA i FIFA.

– Będziemy zastanawiali się nad wpisywaniem takich klauzul, aby mieć spokój na przyszłość. Musimy mieć ku temu podstawę prawną, to oczywiste, ale zdecydowanie łatwiej byłoby odnaleźć się w podobnym zamieszaniu każdemu klubowi. Trudno było jednak wpaść na taki zapis nawet w zimowym oknie, ponieważ nigdy taka sytuacja się nie zdarzyła – twierdzi dyrektor sportowy Piasta. Jóźwiak: – Co tydzień, dwa otrzymujemy nowe wytyczne i komunikaty z federacji, zapewne więc odpowiednie wskazówki odnośnie takich zapisów również dostaniemy. 

Prezesi klubów pięć razy obejrzą każdą złotówkę zanim zdecydują się ją wydać na kolejnego obcokrajowca, który niekoniecznie podniesie jakość zespołu. Od kilku miesięcy jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że trenerzy mają obowiązek wystawiania do gry młodzieżowca. Jedni już wykorzystali ten przepis, inni zderzyli się ze ścianą i boleśnie odbili się od Ekstraklasy. Sytuacja na rynku może zmusić szkoleniowców, aby jeszcze mocniej zaczęli stawiać na swoich. I to niekoniecznie na juniorów, ale także na zawodników z niższych lig.

– Akurat w naszym przypadku planowanie kadry na kolejny sezon jest na razie niemożliwe, ponieważ nie wiemy, w której lidze będziemy grali – mówi Maciej Bartoszek, trener Korony Kielce. – Generalnie spodziewam się jednak większej dostępności piłkarzy na rynku. Może się okazać, że zawodnik, na którego nie było nas przed chwilą stać, teraz jest w zasięgu i możemy go sprowadzić. Kończą się czasy, kiedy słaby piłkarz dostaje bardzo wysoki kontrakt. Prezesi będą ograniczali ryzyko błędu do minimum. Wiadomo, niewypał może się przytrafić każdemu i wszędzie, ale pieniądze w futbolu będą zdecydowanie mniejsze. To poniekąd zmusi kluby do sięgania po wychowanków. Dzisiaj co roku dołącza do pierwszego zespołu maksymalnie dwóch juniorów. Za chwilę może się okazać, że będziemy musieli włączyć pięciu i ich ogrywać. Często zwlekamy ze stawianiem na młodzież, bo boimy się o wynik, a co za tym idzie o własną posadę i dlatego nie dajemy czasu młodemu chłopakowi na popełnienie błędu. W obecnej rzeczywistości wiele klubów zostanie zmuszonych jednak do takiego działania, aby ograniczać wydatki.

TEKST UKAZAŁ SIĘ W NAJNOWSZYM WYDANIU TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA” (nr 17/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej