Jakie są szanse Polski w barażach? Jan Tomaszewski zabrał głos
Już jutro poznamy rywali reprezentacji Polski w barażach o awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Teraz przeczuciami podzielił się legendarny były reprezentant.
Drużyna Jana Urbana zakończyła eliminacje na drugim miejscu w swojej grupie z 3-punktową stratą do Holandii. O udział w przyszłorocznym mundialu musi więc walczyć w barażach, do których zostanie wylosowana z drugiego koszyka. Jutro odbędzie się losowanie, które wyłoni ścieżkę reprezentacji. Wiadomo, że w półfinale baraży zmierzy się ona z jedną z drużyn z trzeciego koszyka, który tworzą: Irlandia, Albania, Bośnia i Hercegowina oraz Kosowo. Tymczasem medalista mistrzostw świata z 1974 roku podzielił się swoimi optymistycznymi przemyśleniami w rozmowie z Super Expressem. Jednocześnie zaznaczył, że sztab reprezentacji musi mieć przygotowanych 16 pewnych do gry zawodników.
– Sztab szkoleniowy musi już teraz mieć w głowie szesnastkę i na nią postawić, bo te dwa mecze będą decydowały o wszystkim. Jestem przekonany, że awansujemy – powiedział Tomaszewski.
Były reprezentant zwrócił również uwagę na to, że kadra nie może mieć takich momentów jak ostatnie poniedziałkowe spotkanie.
– Bycie w drugim koszyku to żaden problem, jeśli zaprezentujemy formę sprzed męczarni z Maltą. Ten beznadziejny mecz i dwie bramki to przestroga i sprowadzenie na ziemię. Teraz selekcjoner musi wyznaczyć szesnastkę, która da nam awans – stwierdził legendarny bramkarz.
Losowanie baraży odbędzie się jutro o 13:00 w Zurychu. (AC)
Szwedzi wybrali stadion na potencjalny finał baraży o mundial
Jeżeli Szwecja upora się z Ukrainą w półfinale baraży o udział w mistrzostwach świata to będzie gospodarzem finału. Decydujący mecz może odbyć się w Solnie.