James Rodriguez po raz kolejny znalazł się na cenzurowanym. Kolumbijczyk zasugerował niedawno, że w Realu Madryt nie ufają mu należycie i przez to nie otrzymuje on odpowiedniej liczby minut na boisku. Jak wynika z informacji dziennika „As” tego typu wypowiedź spotkała się z bardzo chłodnym przyjęciem na Estadio Santiago Bernabeu.
Czy to już koniec Jamesa Rodrigueza w Realu Madryt?
„As” jest zdania, że w Madrycie mają już powoli dość zachowania Jamesa, który od dłuższego czasu domaga się podwyżki swojej pensji, jednak nie przedstawia w tej sprawie zbyt wielu argumentów na boisku. Co więcej, włodarze Królewskich mają zastrzeżenia do stylu bycia Kolumbijczyka i jego prowadzenia się, co ma niekorzystanie wpływać na jego formę.
To jednak nie wszystko. Wypowiedź piłkarza padła w dość gorącym okresie dla klubu, tuż przed prestiżowym spotkaniem z Barceloną i przed pierwszym meczem ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z Wolfsburgiem. To także nie przypadło do gustu Florentino Perezowi i jego współpracownikom.
Rozdźwięk pomiędzy Jamesem i klubem staje się coraz większy i może to ostatecznie doprowadzić do sytuacji, w której będzie się on musiał pożegnać z Madrytem. Lokalne media uważają, że do transferu może dojść już podczas najbliższego lata.
24-latek wystąpił w tym sezonie w zaledwie 23 spotkaniach na wszystkich frontach w barwach Realu. W tym czasie udało mu się strzelić sześć goli i dołożyć do tego dorobku osiem asyst.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.