Piłkarzy Wisły Kraków wychodzących na murawę w Lubinie przywitano iście po królewsku. Wzorem Hiszpanii, zawodnicy Zagłębia ustawili się w dwa rzędy, między którymi, z honorami, przechodzili mistrzowie Polski, piłkarze Białej Gwiazdy.
– Była to moja inicjatywa – przyznał po meczu trener Urban. – Takie zdarzenia maja miejsce w lidze hiszpańskiej. Wprowadzajmy to co jest dobre. Wyraziliśmy w ten sposób szacunek dla mistrza kraju, doceniliśmy to, że zdobyli mistrzostwo. To przejaw kultury sportowej, która nic nie kosztuje.
O samym meczu trener Jan Urban wyraził się następująco:
– Szalę w tym spotkaniu mimo wszystko przechylił sędzia Małek, który dał przywilej korzyści, po którym straciliśmy bramkę. Karny był dziecinny, nie można się tak zachowywać. Później już za wysokie progi, by odrobić straty. Czeka nas dużo pracy przed kolejnym sezonem. Z dzisiejszego meczu możemy wyciągnąć wnioski, musi nastąpić kilka wartościowych zmian.
– W ostatnich meczach gramy eksperymentalną linią obrony, bo nie mamy kim grać. Linię defensywy tworzymy z przymusu, bo nie ma innych zawodników. Będziemy szukali uzupełnień w linii obrony i pomocy, także napastnika, bo Traore nie ma w tej chwili żadnego konkurenta. Są środki na to, aby wzmocnić drużynę. W tym klubie są możliwości na to, aby stworzyć drużynę, która będzie walczyła o wyższe cele. Mam takie ambicje.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.