Już w najbliższy weekend Łódzki Klub Sportowy zagra na własnym boisku z Lechią Gdańsk. Paweł Janas, szkoleniowiec „Biało-Zielonych” nie ukrywa, że jego celem na najbliższy mecz jest komplet punktów.
Były selekcjoner daleki jest jednak od lekceważenia zespołu prowadzonego przez Piotra Świerczewskiego, ale dość jasno zapowiada, że chce przywieźć z Łodzi trzy punkty. – Na pewno ŁKS jest w naszym zasięgu i jedziemy tam po punkty. Trzeba jednak pamiętać też, że to zespół doświadczony i nie możemy go zlekceważyć – powiedział Janas. – Czeka nas więc trudny mecz, ale jak mówiłem jedziemy tam po punkty – dodał.
Szkoleniowiec Lechii zdaje sobie sprawę ze słabości własnego zespołu. Jego zdaniem piętą achillesową drużyny jest skuteczność. – Mamy jeszcze kłopoty ze skutecznością, ale nad tym pracujemy – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.