Dawid Janczyk ponownie został piłkarzem bez klubu. 30-letni zawodnik musiał rozstać się z Sandecją Nowy Sącz.
Oczywiście po rozstaniu pojawiły się od razu doniesienia, że to przez problemy z alkoholem zawodnika. – Od dawna nie mam nic wspólnego z alkoholem. Dogadaliśmy się, że umowa będzie obowiązywać do czerwca 2017 roku, a potem działacze zmienili zdanie. Oznajmili mi, że jestem już niepotrzebny. Zabolało, bo Sandecja to mój klub, to moja szatnia, tu się wychowałem, grałem wiele lat – podkreślił Janczyk.
– Jestem normalnym człowiekiem, znam swoją wartość i swoje słabości, ale z ręką na sercu mogę przyznać, że nie piję! Chodzę na terapię, normalnie żyję – codziennie biegam, pływam, ćwiczę na siłowni. Jeszcze się nie skończyłem. Jeśli tylko ktoś mi da szansę, to udowodnię, że ciągle umiem dobrze grać w piłkę – podsumował 30-letni napastnik.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.