Łukasz Janoszka przeszedł przed kilkoma dniami operację kontuzjowanego stawu biodrowego i rozpoczął rehabilitację. Na boisko wróci on jednak dopiero na początku rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy.
Pomocnik Ruchu Chorzów zdradził, że proces dochodzenia do zdrowia będzie bardzo długi i mozolny, jednak nie wolno mu niczego przyspieszać. – Lekarz wyciął mi pęknięty obrąbek stawu biodrowego i poinformował mnie, że operacja się udała. Teraz przechodzę wstępną rehabilitację i za dwa tygodnie jadę na wizytę kontrolną. Na razie mogę delikatnie napinać mięśnie, co nawet jest wskazane – powiedział.
– Duży wysiłek jest jednak wykluczony. Mam nadzieję, że po wizycie będę mógł robić już coś więcej, aktualnie nawet nie mogę obciążać tej nogi. Wiadomo, że od razu nie będę mógł robić wszystkiego, ale powoli, powoli… – dodał Janoszka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.