Waldemar Fornalik, szkoleniowiec Ruchu Chorzów może mówić o sporym bólu głowy. Wszystko z powodu plagi urazów jaka spadła na zespół w ostatnim czasie. Do długiej listy kontuzjowanych dołączył w środę Łukasz Janoszka.
Młody pomocnik „Niebieskich” nie brał udziału w środowych zajęciach swojego zespołu. Powodem jego absencji jest uraz kręgosłupa, który uniemożliwia mu normalne trenowanie. Problem ze zdiagnozowaniem kontuzji Janoszki mają także klubowi lekarze, a to nie wróży najlepiej.
– Dolega mi kręgosłup, nawet nie wiem, co to za kontuzja. Jestem pod stałą opieką masażystów, którzy starają się mnie postawić na nogi – wyznał Janoszka, którego występ w niedzielnym spotkaniu z Legią Warszawa stanął pod wielkim znakiem zapytania.
– Łukasz wyleczył poprzedni uraz, ale dla odmiany poczuł ból w plechach, czy może raczej w szyjnym odcinku kręgosłupa. Prześwietlenie niczego poważnego nie wykazało, ale nadal odczuwa ból. Do niedzieli mamy jednak jeszcze trochę czasu, więc nie wykluczam żadnej decyzji w jego przypadku – zdradził trener Fornalik.
Poza Janoszką, w gronie kontuzjowanych znajdują się obecnie Żeljko Djokić, Sebastian Olszar i Gabor Straka. Cała trójka na pewno nie znajdzie się w kadrze Ruchu na niedzielny mecz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.