Jeśli kibice dane drużyny chwalą po meczu swojego bramkarza, to raczej nie jest dobry znak. Oznacza to mniej więcej tyle, że to właśnie on był bohaterem, ratując kolegów przed porażką. Tak właśnie było w przypadku Samira Handanovicia, który uchronił Inter Mediolan przed przegraną z Atalantą Bergamo.
Handanović zapracował sobie na pozycję legendy Serie A (fot. Reuters)
Od 2012 roku przez Inter przewinęło się wielu piłkarzy, jednak on trwa i wydaje się, że jeszcze przez jakiś czas nie będzie musiał się obawiać o swoją pozycję. Handanović przetrwał kolejnych trenerów nie ze względu na sentyment, a dzięki temu, że przez tak wiele sezonów był w stanie utrzymywać się w wysokiej i równej formie. Mimo 35 wiosen na karku ponownie ją zresztą potwierdził właśnie podczas sobotniego meczu z Atalantą, kiedy to zdołał obronić karnego wykonywanego przez Luisa Muriela.
Jak wyliczyli fachowcy z serwisu „Opta”, Słoweniec został w trakcie wspomnianego spotkania sprawdzony po raz 79 z jedenastu metrów podczas swojej przygody z Serie A. W tym czasie udało mu się wyjść z takich pojedynków obronną ręką aż w 24 przypadkach.
Tak znakomita średnia oznacza, że Handanović obronił aż 30 procent wszystkich rzutów karnych jakie zostały podyktowane w lidze włoskiej przeciwko jego drużynom. Daje mu to aktualnie drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów, przed takimi legendami jak m.in. Gianluigi Buffon (21 proc.), Luca Marchegiani (21 proc.) czy Francesco Antonioli (18 proc.)
Lepszym bilansem może pochwalić się jedynie nie mniej słynny Gianluca Pagliuca, któremu podczas swojej długiej kariery udało się dobić do średniej 31 procent obronionych rzutów karnych w Serie A.
Łącznie Handanović rozegrał w lidze włoskiej 462 mecze, zachowując w tym czasie aż 163 czyste konta. Dla porównania, Buffon ma w dorobku 647 spotkań (296 czystych kont), Pagliuca rozegrał 592 mecze (193 czyste konta), Angelo Peruzzi ma na swoim koncie 478 spotkań (177 czystych kont), a Francesco Toldo w 380 meczach nie dał się pokonać 126 razy.
Dla porównania, najlepszy obecnie polski bramkarz występujący na Półwyspie Apeniński, a więc Wojciech Szczęsny, rozegrał jak do tej pory w Serie A 129 spotkań, zachowując w nich 48 czystych kont. Od momentu przenosin do Włoch udało mu się również siedem rzutów karnych.