Za nami siedem z ośmiu spotkań PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wobec przełożenia meczu Stali z Wisłą Płock przedstawiamy jedenastkę niepełnej 16. serii meczów.
Mateusz Lis (Wisła K.) – jeden z bohaterów Białej Gwiazdy w starciu z Jagiellonią. Bronił jak w transie, kilka razy zatrzymał bardzo groźne uderzenia gości i dołożył sporą cegłę do triumfu krakowian nad Pszczółkami.
Artur Jędrzejczyk (Legia) – stary dobry Jędza wraca do żywych. W starciu z Rakowem był liderem warszawskiej defensywy.
Damian Oko (Zagłębie) – jeden z bohaterów Miedziowych w Poznaniu. Zagrał niemal perfekcyjne spotkanie.
Benedikt Zech (Pogoń) – Portowcy po raz jedenasty w tym sezonie nie stracili gola i znowu duży w tym udział austriackiego stopera, który solidnie pracuje na miano najlepszego środkowego obrońcy całego sezonu.
Kamil Kruk (Zagłębie) – najlepszy zawodnik meczu Lech – Zagłębie.
Paweł Wszołek (Legia) – MVP hitu kolejki przy Łazienkowskiej. Stwarzał olbrzymie zagrożenie pod bramką Rakowa i wypracował asystę przy trafieniu Luquinhasa.
Bartosz Kapustka (Legia) – drugi najlepszy zawodnik meczu Legia – Raków. 24-latek czuje się coraz lepiej i pokazuje, że spokojnie może być najlepszym rozgrywającym rundy wiosennej w całej lidze.
Stefan Savić (Wisła K.) – gola nie strzelił, asysty nie zaliczył, ale świetnie pracował w środku pola, z czego Biała Gwiazda miała olbrzymie korzyści.
Arkadiusz Pyrka (Piast) – jedno z odkryć 16. kolejki. Wyszedł w pierwszym składzie na mecz ze Śląskiem i mocno dawał się we znaki wrocławskiej defensywie. Asysta przy trafieniu Michała Żyry z gatunku „palce lizać”.
Michał Żyro (Piast) – piłkarz meczu Piast – Śląsk. Gol i asysta mówią same za siebie.
Kamil Biliński (Podbeskidzie) – bohater Górali w starciu z Górnikiem. Autor dwóch goli, po których Podbeskidzie przynajmniej na kilka dni wydostało się ze strefy spadkowej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.