Górnik Zabrze rozegrał wielkie spotkanie przy Łazienkowskiej, pokonując Legię Warszawa na jej terenie aż 3:1. Nic dziwnego, że najwięcej przedstawicieli w jedenastce 4. kolejki ma właśnie zespół trenera Marcina Brosza. Kto jeszcze zapracował na wyróżnienie? Oto nasze wybory.
Dante Stipica (Pogoń) – zaliczył kluczową interwencję przy strzale Dino Stigleca, dzięki której Portowcy mogli sobie dopisać trzy punkty w starciu ze Śląskiem.
Michał Nalepa (Lechia) – gdańszczanie stracili dwa gole, ale przy żadnym nie zawalił Nalepa. Dołożył natomiast od siebie pod bramką gości – najpierw zaliczył asystę przy golu Flavio Paixao, a później sam wpisał się na listę strzelców.
Alan Uryga (Wisła P.) – wychowanek Wisły Kraków dołożył cegiełkę w triumfie Nafciarzy nad Białą Gwiazdą. Świetny w obronie, a do tego skuteczny pod bramką gospodarzy.
Michał Koj (Górnik) – w zasadzie bezbłędny występ kapitana Górnika. Wyłączył z gry Pekharta i Kante, wygrywał większość pojedynków, podawał celnie – nie ma się do czego przyczepić.
Marcin Cebula (Raków) – eksplodował formą w tym sezonie. Doskonale wkomponował się w drużynę Marka Papszuna, strzela gole, asystuje, a w spotkaniu z Podbeskidziem był najlepszy na boisku, dokładając do swoich statystyk bramkę i wywalczony rzut karny.
Bartosz Nowak (Górnik) – piłkarz kolejki. Robił co chciał, bawił się w środku pola, napędzał ataki Górnika. Kilka tygodni temu mówił na łamach „PN”, że chce wywalczyć double-double i na razie robi wszystko, aby słowa dotrzymać.
Damian Rasak (Wisła P.) – lider środka pola Nafciarzy. Rasak zagrał bardzo dobre zawody przy Reymonta, które ukoronował pierwszym golem w karierze na boiskach Ekstraklasy. Warto jednak było czekać na premierowe trafienie, bo było bardzo cudownej urody.
Jesus Jimenez (Górnik) – kolejny świetny występ Hiszpana. Podobnie jak Nowak bawił się z legijną defensywą, a w dodatku strzelił gola i zaliczył asystę drugiego stopnia.
Alex Sobczyk (Górnik) – Austriak z polskimi korzeniami ma doskonałe wejście do PKO BP Ekstraklasy. W Warszawie otworzył wynik spotkania oraz dorzucił dwie asysty. Czego chcieć więcej?
Flavio Paixao (Lechia) – dwa gole i asysta – tak wygląda bilans Portugalczyka w meczu ze Stalą Mielec. Pociągnął Lechię do zwycięstwa i wysłał trenerowi Stokowcowi sygnał, że cały czas może na niego liczyć.
Jesus Imaz (Jagiellonia) – Hiszpan w końcu się odblokował i zaczął strzelać gole. W tym sezonie ma już trzy, a przez całą rundę wiosenną nie potrafił się wpisać na listę strzelców ani razu. To dobra informacja dla Bogdana Zająca, bo Imaz w formie, to kilka goli i punktów więcej w dorobku.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.