Finały mistrzostw Europy ani na moment nie zwalniają tempa. Za nami już druga kolejka spotkań rundy grupowej, a to oznacza, że turniej zaczyna powoli wchodzić w decydującą fazę. Nadszedł więc czas na kolejne podsumowania i wybór najlepszej jedenastki tej kolejki.
Po raz drugi z rzędu w jedenastce kolejki podczas Euro 2016 znalazło się miejsce dla reprezentanta Polski i po raz kolejny nie była to nominacja na wyrost. Po Bartoszu Kapustce, tym razem na wyróżnienie zapracował sobie Michał Pazdan, który w meczu z Niemcami zagrał po profesorsku i skutecznie rozbijał kolejne ataki rywali. Występ obrońcy Legii Warszawa został dostrzeżony nie tylko w naszym kraju, ale właściwie w całej Europie, co miało swoje odzwierciedlenie w notach jakie Pazdan otrzymał od fachowców najbardziej prestiżowych tytułów piłkarskich.
Tym razem najwięcej przedstawicieli w naszej jedenastce mają Belgowie – aż trzech. Taką samą liczbą wyróżnionych mogliby się także pochwalić Hiszpanie, jednak skład nie jest z gumy i dlatego Nolito (pomimo gola i asysty) musiał obejść się smakiem. W jego miejsce postawiliśmy na innych zawodników, którzy w swoich reprezentacjach znaczyli przynajmniej tyle samo, jeśli nie więcej. Mowa tu m.in. takich graczach jak Granit Xhaka ze Szwajcarii czy Ivan Rakitić z Chorwacji.
BRAMKARZ:
Robert Almer (Austria) Podczas meczu z Portugalią dwoił się i troił, by utrzymać swoją reprezentację przy życiu. Zapisał na swoim koncie kilka znakomitych interwencji i pozwolił Austrii zachować szanse na wyjście z grupy. Jego postawa najbardziej frustrowała oczywiście Cristiano Ronaldo, który oddawał strzał za strzałem na bramkę rywali, jednak Almer w każdej sytuacji był na posterunku. Znakomity występ.
OBROŃCY:
Michał Pazdan (Polska) Nieoczekiwany bohater spotkania Niemcy – Polska. Choć oficjalnie za postać tego meczu wybrano Jerome’a Boatenga, to 16 czerwca wieczorem cała Europa mówiła o świetnym występie polskiego obrońcy. Pazdan w konfrontacji z mistrzami świata zagrał dosłownie bezbłędnie: wzorowo się ustawiał, interweniował czysto i skutecznie. Polak zanotował w konfrontacji z Niemcami aż siedem odbiorów piłki – takiego wyniku nie uzyskał jeszcze żaden inny uczestnik Euro 2016.
Thomas Meunier (Belgia) W pierwszym meczu z Włochami (0:2) na prawej obronie reprezentacji Belgii wystąpił Laurent Ciman. Porażka skłoniła jednak selekcjonera Marca Wilmotsa do dokonania kilku zmian w składzie, przez co 30-latek stracił miejsce w zespole. W podstawowej jedenastce zastąpił go o sześć lat młodszy Meunier i to raczej on będzie grał na tej pozycji już do końca turnieju. Zawodnik Club Brugge pokazał się z bardzo dobrej strony w starciu z Irlandią: zaliczył asystę przy golu Axela Witsela na 2:0, jak również zainicjował akcję, po której padła trzecia bramka dla Belgów.
Jerome Boateng (Niemcy) Kolejny mecz i znowu to Boateng musiał trzymać w ryzach defensywę reprezentacji Niemiec. Tak było podczas spotkania z Ukrainą i podobnie było w trakcie starcia z Polską. Kilka jego interwencji miało kluczowe znaczenie dla wyniku, w tym ta zdecydowanie najważniejsza, kiedy to stoper Bayernu Monachium zablokował uderzenie swojego klubowego kolegi Roberta Lewandowskiego. Gdyby spóźnił się choćby o sekundę, to kto wie, czy Manuel Neuer nie musiały wyciągać piłki z siatki.
POMOCNICY: Andres Iniesta (Hiszpania) Zdecydowany lider reprezentacji Hiszpanii, która po dwóch kolejkach ma w dorobku komplet punktów. Podczas Euro 2016 Iniesta potwierdza swoje od lat znane walory: imponuje doskonałym przeglądem pola, napędza właściwie każdą akcje swojej drużyny, a także kreuje sytuacje bramkowe świetnymi prostopadłymi podaniami. W spotkaniu z Turcją był najlepszym piłkarzem na boisku.
Axel Witsel (Belgia) W meczu z Irlandią dwie bramki strzelił Romalu Lukaku, jednak to Axel Witsel był bohaterem spotkania i nie bez kozery został uznany za najlepszego piłkarza na boisku przez UEFA. Belgowie zdominowali rywala w środkowym sektorze boiska i duża w tym zasługa właśnie pomocnika Zenitu, który nie tylko rozgrywał, ale również dawał drużynie sporo jakości w defensywie. Większość akcji Czerwonych Diabłów musiała przejść pod jego butem, a o tym, że ten wywiązał się ze swojej roli najlepiej świadczy wynik.
Dimitri Payet (Francja) Fakt, że Francja nadal uchodzi za jednego z głównych faworytów turnieju, to przede wszystkim jego zasługa. W pierwszej kolejce poprowadził Trójkolorowych do zwycięstwa nad Rumunią, w drugiej zaś zdobył bramkę pieczętującą wygraną 2:0 z Albanią. Jeśli Payet utrzyma kapitalną formę przez kilka kolejnych tygodni, to gospodarze dojdą do finału, a on zostanie MVP mistrzostw Europy.
Ivan Rakitić (Chorwacja) Podczas pierwszego meczu Chorwacji na Euro drużynie liderował Luka Modrić z Realu Madryt,a w trakcie drugiego spotkania ciężar gry na swoje barki wziął jego kolega z Barcelony Ivan Rakitić. Pomocnik Blaugrany strzelił Czechom gola, wykreował kilka kolejnych sytuacji, a gdyby miał lepiej nastawiony celownik, to jego dorobek mógł być znaczniej okazalszy. Z Rakiticiem w takiej formie Chorwaci mogą marzyć nawet o strefie medalowej.
Granit Xhaka (Szwajcaria) Zagrał dobrze przeciwko Albanii i jeszcze lepiej w spotkaniu z Rumunią, gdzie na środku boiska nie miał sobie równych. Dokładnie podawał, nie notował strat, pomagał kolegom w obronie. Mimo wciąż młodego wieku udowodnił, że jest już niezwykle dojrzałym zawodnikiem i dlatego Arsene Wenger już zacierać ręce, ponieważ sprowadzając go do Arsenalu ubił prawdopodobnie jeden z najlepszych interesów w swojej karierze.
NAPASTNICY:
Alvaro Morata (Hiszpania) Z dnia na dzień stał się jednym z poważnych kandydatów do korony króla strzelców Euro 2016. W spotkaniu z Turcją Morata zdobył dwie bramki i potwierdził w ten sposób, że selekcjoner Vicente del Bosque podjął słuszną decyzję, czyniąc go podstawowym napastnikiem Hiszpanii w finałach mistrzostw Europy.
Romelu Lukaku (Belgia) Po starciu z Włochami spadła na niego lawina krytyki. Wielu ekspertów typowało, że przeciwko Irlandii usiądzie tylko na ławce rezerwowych, a jego miejsce zajmie Divock Origi lub Christian Benteke. Trener Wilmots jednak ponownie zaufał napastnikowi Evertonu, a ten pięknie mu się odwdzięczył: Lukaku strzelił dwa gole, prowadząc reprezentację Belgii do pierwszego zwycięstwa na Euro 2016.
TRENER:
Pavel Vrba (Czechy) 52-latek dał przykład, jak trener może pomóc swojemu zespołowi w trakcie spotkania. W meczu z Chorwacją czeski selekcjoner zdecydował się na zmiany w składzie dopiero wtedy, gdy rywale prowadzili już 2:0. Jego roszady okazały się jednak zbawienne – Milan Skoda zdobył kontaktową bramkę dziewięć minut po wejściu na boisko, zaś Tomas Necid doprowadził do remisu z rzutu karnego po zaledwie trzyminutowym pobycie na murawie. Duet rezerwowych zapewnił Czechom punkt, który podtrzymał ich nadzieje na awans do 1/8 finału.
Jedenastka drugiej kolejki fazy grupowej wg PiłkaNożna.pl:
Robert Almer (Austria) – Thomas Meunier (Belgia), Michał Pazdan (Polska), Jerome Boateng (Niemcy) – Axel Witsel (Belgia), Ivan Rakitić (Chorwacja), Andres Iniesta (Hiszpania), Dimitri Payet (Francja), Granit Xhaka (Szwajcaria) – Alvaro Morata (Hiszpania), Romelu Lukaku (Belgia).
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.