Puszcza jest w trudnym okresie. Nie wygrała w lidze od 5 meczów. Strzeliła w nich tylko 2 gole. Ofensywne problemy drużyny Tomasza Tułacza są ewidentne. Cierpi przez małą ilość strzelanych goli. Na dodatek przez serię gorszych wyników spadła do strefy spadkowej. Co prawda w ostatnich tygodniach miała też powody do radości, gdy awansowała po serii rzutów karnych do następnej rundy Pucharu Polski. Pokonała w karnych Górnika Łęczna. Mimo tego nastroje w Puszczy są złe. Za wszelką cenę chcą dziś wygrać pierwszy ligowy mecz od 16 sierpnia.
Nie będzie im o to łatwo, bo zmierzą się z GKS-em, który jest rozpędzony po świetnym meczu i zwycięstwie z Pogonią Szczecin (3:1). GKS w poprzednią sobotę zachwycił. Zagrał być może najlepszy mecz w sezonie. Podopieczni trenera Rafała Góraka zagrali bardzo efektownie i ofensywnie. GKS gra jednak zdecydowanie lepiej u siebie niż na wyjazdach. Pokazują to poprzednie kolejki. Ostatnie ich 4 mecze wyjazdowe w lidze to 4 porażki i 0 strzelonych goli. Nadzieją dla GKS-u jest wyjazdowy mecz w Pucharze Polski. W 1/32 wyeliminowali lidera 1 ligi Bruk-Bet Termalikę Nieciecza (2:1).
Być może minimalnym faworytem można uznać GKS, ale z drugiej strony Puszcza nie jest bez szans. Statystyki ostatnich starć obu drużyn są wyrównane, ale Puszcza ma problemy z wygrywaniem z GKS-em. W 5 poprzednich meczach tych drużyn padły 3 remisy. Jako gospodarz Puszcza ostatni raz wygrała z GKS-em pod koniec kwietnia 2018. Było to jeszcze w rozgrywkach 1 ligi. Z pierwszego składu z tamtego meczu w Puszczy jest jeszcze tylko Konrad Stępień.
W Puszczy nie zagra poważnie kontuzjowany Jakov Blagaić. Wątpliwe są występy Artura Siemaszki, Mateusza Cholewiaka i Mateusza Radeckiego.
U gości drobne problemy zdrowotne ma Grzegorz Rogala.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.