Piłkarze Chelsea i Romy w trzeciej kolejce zgotowali piłkarską ucztę. W rozegranym Wiecznym Mieście rewanżu było równie ciekawie, choć jednostronnie.
El Shaarawy był bohaterem meczu z Chelsea (foto: REUTERS/Stefano Rellandini)
Giallorossi potrzebowali zaledwie 44 sekund, aby objąć prowadzenie. Edin Dżeko szczęśliwie tyłem głowy podał do Stephana El Shaarawy’ego, który mocnym i mierzonym strzałem z 18 metrów nie dał szans golkiperowi Chelsea. The Blues mogli wyrównać w 4 minucie, ale Alisson poradził sobie z uderzeniem Edena Hazarda. Belg rozkręcał się z minuty na minutę. Hazard był nie do zatrzymania dla rzymskiej defensywy. Alisson miał pełne ręce roboty, jednak dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków. W 36 minucie Antonio Ruediger zapomniał, że nie gra już w Romie. Niemiec odpuścił piłkę po dalekiej centrze Radji Nainggolana, co skwapliwie wykorzystał El Shaarawy.
Pierwszy kwadrans drugiej połowy nie przyniósł nagłej poprawy w grze Chelsea. Londyńczycy grali niedokładnie i bez pomysłu. Można powiedzieć, że piłkarze Antonio Conte prosili się o kłopoty. W 63 minucie Diego Perotti oddał niezwykle precyzyjny płaski strzał zza pola karnego. Courtois musiał schylać się po piłkę po raz trzeci. Do końca meczu Chelsea wyglądała na pogodzoną z losem. AS Roma nie zadowoliła się wysokim prowadzeniem i szukała kolejnych bramek. Ani Perotti, ani Nainggolan nie byli w stanie dobić The Blues.
W piątej kolejce Chelsea zagra na wyjeździe z Qarabagiem, natomiast AS Roma czeka wyjazd do Madrytu.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.