Już za kilkadziesiąt minut Legia Warszawa rozpocznie swój mecz z Rosenborgiem Trondheim w IV rundzie eliminacji do Ligi Europy. Jeden z pewniaków do gry w pierwszym składzie Wojskowych Artur Jędrzejczyk podchodzi do tego spotkania z wielkim optymizmem.
– Czy czujemy emocje związane z tym spotkaniem? Myślę, że pojawią się dopiero na boisku, ale jesteśmy mocno skoncentrowani i chyba każdy skupia się tylko na meczu z Norwegami. Na pewno nie zabraknie walki – powiedział obrońca Legii.
– Szanse obu drużyn są wyrównane. Rosenborg to mocny rywal, ale jeżeli zagramy tak dobrze jak w niedzielę, to możemy być optymistami. Pierwsze spotkanie mamy przed własną publicznością i musimy zaatakować, aby strzelić gola – dodał.
Zdaniem Jędrzejczyka, Rosenborg prezentuje bardzo podobny styl do Korony Kielce, z którą Legia wygrała przed kilkoma dniami dość gładko. – Moim zdaniem Korona i Rosenborg prezentują podobny, twardy styl. W spotkaniu z nami kielecka drużyna kilka razy uciekła się do brutalnych fauli, co wynikało z naszego szybkiego tempa gry – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.