Obrońca Legii Warszawa Artur Jędrzejczyk był antybohaterem pierwszej i jednym z najważniejszych dla gospodarzy aktorów drugiej części spotkania. 25-latek zawalił drugą bramkę, podając piłkę do Wojciecha Kędziora, ale i wyrównał stan meczu na 2:2. Legia wygrała ostatecznie z Piastem 3:2.
– W ubiegłych sezonach nie potrafiliśmy wykorzystywać potknięć rywali, a dzisiaj to uczyniliśmy i to liczy się najbardziej – mówił po meczu Jędrzejczyk. – Wiedzieliśmy, że Piast potrafi grać w piłkę, a my przekonaliśmy się o tym w spotkaniu o Puchar Polski. Słabo zagraliśmy w pierwszej połowie, w czym miałem swój udział, ponieważ sprezentowałem rywalom gola. Później zaprezentowaliśmy się znacznie lepiej. Cieszy mnie gol na 2:2, którym zrewanżowałem się za skandaliczne podanie. Dzisiaj pozwoliliśmy rywalom na zbyt wiele, gliwiczanie mieli wiele miejsca i swobodnie wymieniali podania. Nie takie były nasze założenia.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.