Ireneusz Jeleń złożył przed kilkoma dniami podpis pod kontraktem z Podbeskidziem Bielsko-Biała, jednak niewykluczone, że ekipa Górali będzie dla niego jedynie stacją postojową w karierze. Już w styczniu doświadczony napastnik może zmienić barwy klubowe.
Jeleń przez całe lato szukał nowego pracodawcy, jednak odrzucił kilka ciekawych ofert i dopiero w październiku związał się z Podbeskidziem. Jego umowa będzie obowiązywać do końca czerwca 2013 roku, ale jeśli piłkarz chciałby odejść, to będzie to mógł zrobić za symboliczną kwotę. Jak bardzo symboliczną? Za tysiąc złotych!
– Trzeba spojrzeć na sytuację w jakiej się znalazłem. Po meczu z Portugalią w lutym mało co grałem. Kiedy pojawiła się propozycja z bielskiego klubu, to długo wszystko analizowałem. Ostatecznie więcej jest plusów, żeby grać w Podbeskidziu, niż żeby akurat teraz przenosić się w inne miejsce – powiedział Jeleń.
Były snajper Auxerre musi się jednak spieszyć, jeśli faktycznie chce przekonać do siebie inne kluby i na serio wrócić do wielkiego futbolu. Runda jesienna jest już w pełni i okazji do zaprezentowania się z dobrej strony nie będzie zbyt dużo, szczególnie, że Górale nie rzucają swoją grą na kolana w tym sezonie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.