Przejdź do treści
Jesienią sięgnęliśmy dna

Polska Ekstraklasa

Jesienią sięgnęliśmy dna

Jest najskuteczniejszym Polakiem w Ekstraklasie. To jednak nie jest powód do dumy dla Kamila Bilińskiego. Znacznie większym będzie utrzymanie się z Podbeskidziem Bielsko-Biała w najwyższej klasie rozgrywkowej.



Nie robi na tobie wrażenia bycie najskuteczniejszym Polakiem w PKO Bank Polski Ekstraklasie?
Do końca sezonu daleko, to się jeszcze może zmienić – mówi Biliński. – Może większą satysfakcję będę miał, jeśli ten stan utrzyma się do końca sezonu, ale dla mnie priorytetem jest pozostanie w Ekstraklasie z Podbeskidziem.

Dziewięć goli w siedemnastu meczach – niezły wynik.
Patrząc na liczbę sytuacji, które miałem i ile oddałem strzałów, jestem z siebie zadowolony. Nie mam takich meczów, w których mam trzy sytuacje stuprocentowe i żadnej nie wykorzystuję. Analizując statystyki, widzę, że moja skuteczność jest na wysokim poziomie. Cieszę się, że gole, które strzelałem, dawały w większości przypadków punkty.

Skończyłeś niedawno 33 lata. Czujesz się staro?
Na pewno pod względem fizycznym nie czuję się staro, choć chciałoby się mieć pięć lat mniej. A tak serio, nie odstaję od młodszych, dbam o siebie i jak widać wciąż radzę sobie w Ekstraklasie. Jeśli chodzi o psychikę, też nie narzekam. Choć wiem, że nie jestem już młodzieniaszkiem.

Jesteś zadowolony z przebiegu kariery?
Mogłoby być lepiej, ale patrząc z perspektywy czasu jestem zadowolony. Wszystkie decyzje, które podjąłem w życiu, były świadome i przemyślane. Przez wiele lat mogłem przebierać w ofertach, pojawiało się mnóstwo propozycji, ale każdy transfer był przygotowany i przegadany z żoną. Dla mnie najważniejsza jest rodzina, wszystko pod nią dostosowuję.

Miałeś egzotyczne oferty?
Przychodziły regularnie. Nie zdarzyło się jednak, aby pojawiła się oferta życia, dla której warto wszystko rzucić i wyjechać na rok czy dwa do egzotycznego kraju zarabiać pieniądze. Chciały mnie kluby z Arabii Saudyjskiej, Maroka czy Tajlandii, ale zawsze coś było nie tak. Z różnych powodów – albo uznałem, że to jeszcze nie czas na taki transfer, albo nie były na tak wysokim poziomie, aby wywracać życie do góry nogami.

Co z twoim kontraktem, który wygasa wraz z końcem sezonu?
Jeśli rozegram określoną liczbę minut, umowa przedłuży się automatycznie, niezależnie od poziomu, na którym będzie występowało Podbeskidzie.

Spodziewałeś się, że Podbeskidzie tak dobrze wejdzie w 2021 rok? Byliście najdłużej niepokonaną drużyną w rundzie wiosennej w całej lidze.
Musiał nadejść w końcu moment, w którym odbijemy się od dołu tabeli. Jesienią sięgnęliśmy dna. Nie był to ekstraklasowy poziom. Potrzebowaliśmy przerwy niczym tlenu. Wyczyściliśmy głowy, weszliśmy z czystą kartą w nowy rok, zmienił się sztab – składając to w całość, uwierzyliśmy w siebie, zaczęliśmy punktować. Już w sparingach było widać dużą poprawę w grze, szczególnie defensywnej. Z optymizmem patrzymy na kolejne tygodnie, punktujemy od początku rundy, jednak wiemy, że cały czas jesteśmy zagrożeni spadkiem i nie możemy czuć się bezpiecznie. Nikt w zespole nie powie, że jest już fajnie i można odetchnąć z ulgą.

Gdzie był wasz największy problem w rundzie jesiennej?
Po kilku porażkach i tylu straconych golach podupadliśmy mentalnie. Przecież nie zapomnieliśmy jak się gra w piłkę, byliśmy zmotywowani, ale kiedy dostawaliśmy pierwszego gonga, to nawet nie słanialiśmy się na nogach, a padaliśmy i nie byliśmy w stanie się podnieść. Wyniki były tragiczne, nie przegrywaliśmy meczów różnicą jednej bramki, ale trzech-czterech. To był bardzo trudny czas. Wszyscy byliśmy winni tej sytuacji. Zdawaliśmy sobie sprawę, że może przyjść prezes, podać każdemu z nas rękę, podziękować za współpracę i życzyć powodzenia w innym klubie.

Taka liczba porażek może powodować napięcia w szatni.
To nie był czas na skakanie sobie do gardeł. Źle funkcjonowaliśmy na boisku jako zespół, jeden szukał pomocy w drugim, drugi w trzecim – ten łańcuszek mógł trwać w nieskończoność. Traciliśmy gola i padaliśmy jeden po drugim, kolejne porażki nas dobijały. Może jeśli udałoby się przerwać tę czarną serię jesienią, zdobylibyśmy więcej punktów i karta by się odwróciła kilka tygodni wcześniej. Zobacz mecz z Lechem Poznań: strzeliliśmy gola, ale po interwencji VAR został anulowany, ponieważ wcześniej piłka opuściła boisko. Przegraliśmy 0:4… To jednak tylko gdybanie, więc nie ma sensu się nad tym dłużej zastanawiać. Stać nas na utrzymanie w Ekstraklasie. To nie jest przypadek, że obecnie regularnie punktujemy, choć na huraoptymizm jeszcze za wcześnie.

W trakcie obozu już było widać, że coś drgnęło?
Było widać. Straciliśmy tylko dwie bramki w meczach kontrolnych, przegraliśmy tylko raz – z Lewskim. Jednak nawet w tym spotkaniu graliśmy dobrze, stwarzaliśmy sytuacje, zmarnowaliśmy rzut karny, rywal był po prostu skuteczniejszy. Później mecz z Legią potwierdził, że wykonaliśmy świetną pracę, do tego doszło zwycięstwo nad Górnikiem w ostatniej minucie, co nas jeszcze mocniej napędziło. Z Cracovią i Jagiellonią Białystok można było zrobić coś więcej, mieliśmy sytuacje, powinniśmy mecze zamknąć wcześniej, ale te punkty szanujemy, bo mogą okazać się kluczowe w walce o utrzymanie.

PAWEŁ GOŁASZEWSKI

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 9/2021)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska Ekstraklasa

Raków Częstochowa wypożyczył piłkarza

Raków Częstochowa wydał komunikat, za pośrednictwem którego poinformował o wypożyczeniu piłkarza.

2024.11.24 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
N/z Stadion Rakowa
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.11.24 Czestochowa
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
Stadion Rakowa
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Oto następca Rochy w Zagłębiu

Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.

Magdeburg, Sachsen-Anhalt, Deutschland, 03.08.2025: Avnet Arena: 1. Spieltag, Saison 2025/26, 2. Fussball-Bundesliga: 1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig: Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig *** Magdeburg, Saxony-Anhalt, Germany, 03 08 2025 Avnet Arena 1 Matchday, Season 2025 26, 2 Soccer Bundesliga 1 FC Magdeburg Eintracht Braunschweig Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig Copyright: xdtsxNachrichtenagenturx dts_77384
2025.08.03 Magdeburg
pilka nozna , 2. liga niemiecka
1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Motor Lublin przedłużył kontrakt z kluczowym zawodnikiem

Motor Lublin ogłosił przedłużenie kontraktu z jednym z najważniejszych członków drużyny. Solidnie zabezpieczył jego przyszłość.

2025.07.20 Lublin pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
N/z  Bartosz Wolski
Foto Ireneusz Wnuk / PressFocus

2025.07.20 Lublin Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
Bartosz Wolski
Credit: Ireneusz Wnuk / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Hit staje się faktem! Adrian Przyborek trafi do wielkiego klubu Serie A!

Adrian Przyborek będzie grał w Serie A! Polski zawodnik trafi na Półwysep Apeniński, a Pogoń Szczecin zarobi spore pieniądze na swoim zawodniku.

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
N/z Adrian Przyborek
Foto Szymon Gorski / PressFocus

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
Adrian Przyborek
Credit: Szymon Gorski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Utalentowany obrońca zagra w Ekstraklasie

Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.

2024.09.30 Rzeszow
Pilka nozna Betclic 1 Liga sezon 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
N/z Michal Synos
Foto Lukasz Sobala / PressFocus

2024.09.30 Rzeszow
Football Polish First League season 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
Michal Synos
Credit: Lukasz Sobala / PressFocus
Czytaj więcej