Przejdź do treści
Jesienny ranking TOP 55: Dobrze, ale nie rewelacyjnie

Polska Ekstraklasa

Jesienny ranking TOP 55: Dobrze, ale nie rewelacyjnie

Skoro przy ustalaniu niniejszego rankingu braliśmy pod uwagę wyłącznie formę i osiągnięcia poszczególnych zawodników w T-ME, nikt nie może się dziwić, że mistrzowie jesieni wydelegowali (tylko?) pięciu piłkarzy do drużyny all star, bo jednak lepsze wrażenie Legia zrobiła w Lidze Europy.

Dla porządku informujemy, że przygotowanie niniejszego rankingu to efekt pracy zespołowej. W emocjonalnej dyskusji, głosowaniu i opisaniu klasyfikacji udział wzięli, a zatem ponoszą współodpowiedzialność: Michał Czechowicz, Adam Godlewski, Paweł Kapusta, Łukasz Konstanty, Zbigniew Mucha, Kazimierz Oleszek i Leszek Orłowski.

BRAMKARZE
1. Dusan KUCIAK*
Słowacja – 29/Legia Warszawa/17
2. Bartłomiej DRĄGOWSKI
17/Jagiellonia Białystok/14
3. Arkadiusz MALARZ
34/GKS Bełchatów/19
4. Mariusz PAWEŁEK
33/Śląsk Wrocław/18
5. Pavels STEINBORS
Łotwa – 29/Górnik Zabrze/19

To nie przypadek, że w piątce sklasyfikowanych golkiperów znalazło się aż dwóch obcokrajowców. Kuciak obronił się przed atakiem perspektywicznego Drągowskiego, ale dosłownie o włos. Słowak z Legii, który decyzją elektorów z portalu Goal.com znalazł się w jedenastce all star fazy grupowej Ligi Europy, w T-ME nie bronił z tak wielkim wyczuciem, a przede wszystkim tak skutecznie jak w pucharach. Choć, w przeciwieństwie do kolegów z pola, nie powinien odczuwać zmęczenia spotkaniami na międzynarodowej arenie. Za to Drągowski zaliczył prawdziwe wejście smoka do ligi. Na tyle spektakularne, że jego nazwiska zaczęli uczyć się skauci solidnych zagranicznych klubów. W ofertę opiewającą na 3 miliony euro z Serie A trudno oczywiście uwierzyć, ale – jeśli będzie mądrze poprowadzony – Bartek ma szansę zrobić dużą karierę. Trudno jednak wyrokować, czy powinien wyjechać do cenionej ligi już teraz, czy może dopiero za dwa albo trzy lata. Bo każdy przypadek jest inny. Wojtek Szczęsny wyjechał do Anglii jako młodziutki kandydat na bramkarza, ale doskonale sobie poradził. Kilkunastu innych dobrze rokujących golkiperów z Polski przepadło jednak. Nawet wówczas, gdy – jak to miało miejsce w przypadku Wojtka Pawłowskiego, który z ławy ogląda obecnie we Wrocławiu grę doświadczonego Mariusza Pawełka – wielkiego futbolu próbowali zasmakować w sporo starszym wieku.

Bez pudła można tylko Drągowskiemu podpowiedzieć, że powinien udać się (albo zostać) tam, gdzie będzie mógł regularnie grać i dzięki temu się rozwijać. Wystarczy zresztą, że popatrzy na historię Emilijusa Zubasa. Litwin nie tak dawno był uznany za objawienie rundy w T-ME i bramkarza o europejskim potencjale, który w najlepszym dla siebie okresie wybił się ponad wszystkich golkiperów grających w Polsce. Gdzie jednak jest teraz? Za plecami Arka Malarza w Bełchatowie, zza których nie jest w stanie nawet się wychylić. Źle pokierował karierą, wybrał nieodpowiednie dla siebie kluby i dziś, zamiast pełnego rozkwitu, jest mocno przygaszony.

Miejsca w stawce wyróżnionych dla Steinborsa specjalnie uzasadniać nie trzeba, bo żaden inny golkiper nie wybronił w aż tylu stuprocentowych sytuacjach co zawodnik Górnika. Tuż za jego plecami widzimy Michała Buchalika, który w Krakowie potwierdza, że mimo częstych podróży po kraju w poszukiwaniu roboty nie został turystą i nie zapomniał, co jest najważniejsze w robocie między słupkami. A że ma dopiero 25 lat – w nieodległej przyszłości ma szansę zostać liderem krajowego rankingu.

PRAWI OBROŃCY
1. Łukasz BROŹ
29/Legia Warszawa/12, 0
2. Tomasz KĘDZIORA
20/Lech Poznań/17, 3
3. Łukasz BURLIGA
26/Wisła Kraków/16, 3
4. Paweł ZIELIŃSKI
24/Śląsk Wrocław/19, 1
5. Adrian BASTA
26/GKS Bełchatów/18, 2

Można by pomyśleć, patrząc na zestaw wyróżnionych przez nas piłkarzy, że kto ma dobrego prawego obrońcę, ten ma władzę. Na pierwszych czterech miejscach są bowiem zawodnicy czterech najlepszych naszych zespołów. I wiele w tym prawdy, bo nie każdego stać na zatrudnienie 11 wartościowych piłkarzy, a boczni defensorzy traktowani są w Polsce trochę na zasadzie ostatniej kolejności odśnieżania. Wielu trenerom wydaje się, że nieważne, kto tam zagra, bo żadna to sztuka wybić piłkę skrzydłowemu. Tymczasem jest to bardzo ważna pozycja, duet dobrych backów może przesądzić o sukcesach zespołu i zdeterminować jego styl.

Łukasz Broź okazał się zawodnikiem na poziomie odpowiednim dla Legii zarówno na krajowej, jak i międzynarodowej arenie. – Jest w grze mądry, solidny i odpowiedzialny, najlepiej spisywał się w najważniejszych meczach. Zostawił daleko z tyłu konkurentów do gry w Legii na tej pozycji: Bereszyńskiego i Lewczuka. Nie było meczu, w którym by sobie nie poradził, a to dlatego, że jest zawodnikiem w pełni ukształtowanym i dojrzałym – mówi o nim ekspert nc+ i były reprezentant Polski Kazimierz Węgrzyn.

Kędziora potwierdza, że możemy mówić o polskiej szkole prawych obrońców. Jest bowiem od lat uznany w świecie Łukasz Piszczek, wspaniałą karierę robi w Niemczech Paweł Olkowski, a ich śladem niewątpliwie pójdzie młodziutki lechita. Węgrzyn: – Kędziora robi stałe postępy, prawie nie popełnia błędów, dobrze się włącza w natarcia, jest przydatny przy stałych fragmentach. To bardzo perspektywiczny zawodnik…

Burliga to odkrycie tej rundy. Węgrzyn: – Z całej stawki jest najlepszy w ataku. Prawa strona Wisły należy w praktyce do niego. Ma wartość skrzydłowego. Zanotował olbrzymi progres, bo jeszcze pół roku temu można było o nim mówić jako o zawodniku niewyrazistym, a teraz każdy musi dostrzec jego zalety i zdać sobie sprawę z jego klasy.

Zieliński też jest zawodnikiem wciąż młodym i również w jego przypadku nie można wykluczyć sukcesów wykraczających poza polską ligę. Mówiło się o nim przez dłuższy czas, że jest niezły i odważny w ataku, ale ma luki w grze defensywnej, tymczasem Węgrzyn postrzega go dziś zupełnie inaczej: – Wydawało mi się kiedyś, że będzie grał tylko epizody, a tymczasem znakomicie się odnalazł w ekstraklasie. Świetnie się ustawia, trudno z nim wygrać pojedynek, nie lubią go skrzydłowi rywali, bo zmusza ich do błędu. Pokazuje, że będąc drobnej budowy, też można stanowić zaporę nie do przejścia.

Basta stał się ważnym ogniwem taktyki GKS, dzięki umiejętnemu wykorzystaniu jego potencjału Kamil Kiereś ugrał kilka punktów. Węgrzyn: – Miał rewelacyjny początek sezonu, wzorowo współpracował z Mateuszem Makiem. Dobrze wchodzi w strefę obronną rywali. Szkoda, że trochę oklapł w końcówce.

ŚRODKOWI OBROŃCY
1. Arkadiusz GŁOWACKI
35/Wisła Kraków/17, 0
2. Jakub RZEŹNICZAK
28/Legia Warszawa/16, 3
3. DOSSA JUNIOR
Portugalia, reprezentant Cypru – 28/Legia Warszawa/8, 3
4. Piotr CELEBAN
29/Śląsk Wrocław/19, 1
5. Richard GUZMICS
Węgry – 27/Wisła Kraków/10, 0
6. Sebastian MADERA
29/Jagiellonia Białystok/16, 0
7. Michał PAZDAN
27/Jagiellonia Białystok/11, 2
8. Inaki ASTIZ
Hiszpania – 31/Legia Warszawa/9, 1
9. Tomislav BOŻIĆ
Chorwacja – 27/Górnik Łęczna/14,0
10. Adam DANCH
27/Górnik Zabrze/19, 1

Trudno zgadnąć, co lub kto mógłby zagrozić Arkadiuszowi Głowackiemu – jeśli po tym sezonie zakończy karierę, to sam wypisze się z wyścigu. Nieprzypadkowo z obrońcą rok temu na temat powołania do kadry rozmawiał trener Nawałka, za co zainteresowany grzecznie podziękował, chcąc skupić się na grze w Wiśle. Zespół Białej Gwiazdy jest zależny od swojego środkowego defensora i zastąpienie go będzie zadaniem przynajmniej równie trudnym co Semira Stilicia.

Na liście, przez kontuzję Dossy Juniora, znalazło się trzech obrońców mistrza Polski. Jakub Rzeźniczak miał kilka gorszych występów w listopadzie, ale pozostawał niezmiennym elementem na środku obrony trenera Henninga Berga. Dossa przed kontuzją odniesioną na zgrupowaniu reprezentacji był w świetnej formie i gdyby tak dograł jesień do końca, byłby jedynym, który byłby w stanie zagrozić Głowackiemu. Na Inakim Astizie rzutuje forma z ligowego meczu z Pogonią w Szczecinie.

Piotr Celeban, zgodnie z oczekiwaniami, był największym letnim wzmocnieniem Śląska Wrocław, mimo że zdecydowanie więcej spodziewano się po defensorze w ofensywie i liczbie strzelonych goli. Węgier Richard Guzmics dołączył do Wisły dopiero we wrześniu (może to on jest pomysłem na życie po Głowackim) i szybko pokazał formę, dzięki której został zauważony i doceniony. Ciekawe, jak będzie sobie radził na wiosnę po przebytej po rundzie artroskopii kolana i zapowiadanej sześciotygodniowej przerwie w treningach. Sebastian Madera odżył w Białymstoku i w notowaniu na koniec sezonu może być zdecydowanie wyżej. Podobnie jak Michał Pazdan, który walczył z urazami. Tomislav Bożić udanie dowodził obroną Łęcznej, kiedy wygrywał drugi Górnik, z Zabrza, dobre noty zbierał Adam Danch. Blisko listy był Marcin Kamiński z Lecha Poznań.

LEWI OBROŃCY
1. Maciej SADLOK
25/Wisła Kraków/18, 2
2. Tomasz BRZYSKI
32/Legia Warszawa/8, 1
3. Kamil SYLWESTRZAK
26/Korona Kielce/14, 3
4. Patrik MRAZ
Słowacja – 27/Górnik Łęczna/17, 2
5. Marek WASILUK
27/Jagiellonia Białystok/19, 0

Punkt szczególny w naszym rankingu, bo niezmiennie, także w reprezentacji Polski do czasu wynalazku ze zmianą strony boiska Arturowi Jędrzejczykowi przez selekcjonera Adama Nawałkę, to pozycja w polskim futbolu mocno deficytowa. A może nie do końca? Podobnie jak przed rokiem w topie 5 znalazło się miejsce tylko dla jednego obcokrajowca.

Dodatkowo liderowi 2013 roku i końca poprzedniego sezonu Tomaszowi Brzyskiemu wyrósł poważny konkurent. Przekwalifikowanie Macieja Sadloka do biegania po lewym korytarzu rozwiązało szkoleniowcowi Wisły Kraków Franciszkowi Smudzie poważny problem i odkryło na nowo zawodnika uchodzącego przed laty za wielki talent dla ekstraklasy. Obrońca stracił grubo ponad sezon przez kontuzję i powracające problemy z kostką, ale jesienią nie sprawiał wrażenia tak długiego rozbratu z piłką. Motor napędowy ofensywnych akcji Białej Gwiazdy, nowocześnie grający boczny defensor, przy liczonej na pół roku pauzie Jędrzejczyka może to w jego kierunku powinien spojrzeć trener Nawałka, szukając nowej opcji na lewą stronę defensywy?

Jesień Tomaszowi Brzyskiemu przerwały uraz i operacja. W poprzednich kilkunastu miesiącach zawodnik ściągany jako rezerwa dla Jakuba Wawrzyniaka stał się jednym z najmocniej eksploatowanych piłkarzy Legii. Brzyski to przede wszystkim jakość przekładająca się na liczbę asyst. Nieprzypadkowo jest etatowym wykonawcą stałych fragmentów, doliczając strzelonego gola, w każdym meczu punktował. W statystykach bije na głowę swojego następcę Guilherme, który jednak zaprezentował się w zastępstwie (to nominalny skrzydłowy) korzystnie i znalazł się blisko piątki.

Najlepszy wynik bramkowy osiągnął Kamil Sylwestrzak. Rok temu po raz pierwszy znalazł się blisko piątki, w tym ma za sobą najlepszą do tej pory rundę w ekstraklasie. To obrońca strzelił wyrównującego gola w ostatniej akcji meczu z Lechem Poznań, od którego zaczął się marsz zespołu w górę tabeli. Patrik Mraz do spółki z Łukaszem Mierzejewskim zapewnili beniaminkowi z Łęcznej skrzydła w defensywie z większą liczbą asyst i bramek niż zdecydowana większość wyżej notowanych drużyn w lidze. Marek Wasiluk w Jagiellonii był jednym z najrówniej grających zawodników. Blisko listy byli Luis Henriquez i Barry Douglas (obaj Lech Poznań) oraz Dudu ze Śląska Wrocław.

PRAWI POMOCNICY
1. Michał ŻYRO
22/Legia Warszawa/12, 3
2. Grzegorz BONIN
31/Górnik Łęczna/19, 3
3. Adam FRĄCZCZAK
27/Pogoń Szczecin/16, 4
4. Gergo LOVRENCSICS
Węgry – 26/Lech Poznań/16, 2
5. Damian CHMIEL
27/Podbeskidzie Bielsko-Biała/18, 6

Żyro jest piłkarzem ostatnio mocno reklamowanym, stara się o to sama Legia pragnąca go korzystnie spieniężyć. To zawodnik o talencie niewątpliwym, ale wciąż nieumiejący sobie poradzić ze swoim największym problemem – nierówną formą. Ekspert nc+ Kazimierz Węgrzyn dostrzega zarówno jego atuty, jak i wady. – Do swoich walorów, znanych zresztą od dawna, czyli dobrej techniki i szybkości, dołożył tej jesieni umiejętność zejścia z piłką ze swojego skrzydła do środka i zakończenia akcji strzałem. Jednak wciąż prezentuje tylko przebłyski gry na najwyższym, dostępnym mu z racji talentu, poziomie. Jego potencjał nadal w zasadzie pozostaje nieujawniony. Poza tym powinien poprawić jakość gry defensywnej. Wciąż się zatem rozwija – mówi. Bonin to typowy ligowiec z odzysku. Już niby zakończył poważne granie, zapuścił się, a tu nagle wrócił na salony w niezłym stylu. Bardzo dobrze dogrywa piłki kolegom. Węgrzyn: – Niekonwencjonalny piłkarz, kiedy ma dobry dzień, sam może wygrać mecz. I kilka razy to zrobił. Miał doskonały początek rundy, wydawało się, że będzie błyszczał do końca, jednak potem trochę spuścił z tonu…

Frączczak może grać i grywa na kilku pozycjach, zaczął dla przykładu minioną rundę w ataku. Niby nie zatracił walorów z poprzedniego sezonu, ale też i niczego nowego do nich nie dołożył. Węgrzyn: – Adam nie jest typowym skrzydłowym, bo brakuje mu umiejętności skutecznego dryblingu. Za to ma inne zalety, przede wszystkim waleczność, nieustępliwość i wiarę w powodzenie akcji, którą przeprowadza, a także instynkt strzelecki. Doprawdy, nie wiem, jaka pozycja byłaby dla niego optymalna, ale chciałbym, żeby kiedyś w końcu przez dłuższy czas pograł na jednej…

Lovrencsics ma potencjał na wielkie granie, ale gdyby go potrafił wykorzystywać, nie występowałby w Polsce. U niego najważniejsze jest to, żeby mu się chciało chcieć. Węgrzyn: – Mimo że już dosyć długo gra w Lechu, to wciąż wszyscy czekają na jego najlepszy czas w tym klubie, na to, że przez całą rundę będzie grał na swoim optymalnym poziomie. Jesienią hamowały go trochę kontuzje. Wierzę, że wiosną eksploduje. A wtedy, ze swoimi olbrzymimi umiejętnościami, może nawet poprowadzić Lecha do mistrzostwa Polski…

Chmiel to gwiazda Podbeskidzia, zawodnik idealnie wpasowany w klub i środowisko. Ponieważ nie ma czasami komu dogrywać, musi sam strzelać. Węgrzyn: – Mówisz Podbeskidzie, myślisz Chmiel. Niekwestionowany lider tej zadziwiającej wynikami drużyny. Zawodnik bardzo wyrazisty, chętnie biorący na siebie ciężar gry, czyniący z rundy na rundę postępy. Blisko listy byli rozwojowy, umiejący grać kombinacyjnie Patryk Tuszyński z Jagiellonii, a także Nabil Aankour z Korony Kielce, piłkarz mający olbrzymi ciąg na bramkę.

ŚRODKOWI POMOCNICY
1. Semir STILIĆ
BiH – 27/Wisła Kraków/19, 7
2. Ondrej DUDA
Słowacja – 20/Legia Warszawa/15, 4
3. Darko JEVTIĆ
Szwajcaria – 21/Lech Poznań/18, 4
4. Maciej GAJOS
23/Jagiellonia Białystok/18, 4
5. Ivica VRDOLJAK
Chorwacja – 31/Legia Warszawa/18, 3
6. Sebastian MILA
32/Śląsk Wrocław/19, 5
7. Kasper HAMALAINEN
Finlandia – 28/Lech Poznań/18, 6
8. Tomasz JODŁOWIEC
29/Legia Warszawa/14, 1
9. Marcin BUDZIŃSKI
24/Cracovia/19, 4
10. Rafał MURAWSKI
33/Pogoń Szczecin/18, 1
11. Tomasz NOWAK
29/Górnik Łęczna/19, 2
12. Karol LINETTY
19/Lech Poznań/10, 0
13. Konstantin WASILIEW
Estonia – 30/Piast Gliwice/9, 1

Nie wszystkim w redakcji przypadł do gustu triumf Stilicia, bo swoich zwolenników mieli i Jevtić, i Duda. Bośniak z tego tria być może dysponuje najsłabszą dynamiką, ale też chyba gra najbardziej widowiskowo. No i za Bośniakiem przemawiają liczby – siedem goli i pięć asyst. Czy Duda i Jevtić mieli większy wpływ na postawę swych drużyn niż Semir? Ich atutem jest młodość. Niestety, wkrótce kibice T-ME będą mogli podziwiać ich tylko na archiwalnych nagraniach. Szwajcarski Lampard po zakończeniu wypożyczenia pewnie będzie zbyt drogi dla Lecha, a Legia nie oprze się, gdy otrzyma wielomilionową ofertę za Słowaka.

Gajos, choć w końcówce nie ustrzegł się zadyszki, po odejściu Daniego Quintany wyrósł na lidera drugiej linii Jagiellonii. Z Vrdoljakiem sprawa jest prosta. Przereklamowany, przepłacony, z opaską kapitańską na wyrost. Dziś już wiadomo, że choć może milion euro to było ciut dużo, to jednak Ivica jest kluczowym piłkarzem mistrza Polski i jesienią to często potwierdzał. Mila błyszczał w reprezentacji, bardzo solidnie wypadł też w ligowych meczach Śląska (11 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej: 5+6), ale trudno oprzeć się wrażeniu, że Sebastian grał już w lidze na wyższym poziomie. Hamalainen rzucany był w Lechu po pozycjach. Raz był dziesiątką, raz dziewiątką, na dobre mu to nie wyszło, ale dorobek ma mimo wszystko całkiem niezły, choć zdarzały mu się przestoje.

Jodłowiec i Murawski to niezwykła solidność, przy czym Portowiec dorzucił do tego aż siedem asyst (obok Brzyskiego pod tym względem lider T-ME!), Nowak po awansie do ekstraklasy dalej rządził w Łęcznej jak w pierwszej lidze, Budziński zanotował rundę życia, Linettemu w zajęciu wyższej lokaty przeszkodziły kontuzje, ale nie ma wątpliwości, że ten zawodnik będzie się stale rozwijał. Późno do T-ME trafił Wasiliew, ale okazał się wzmocnieniem Piasta, zaś wiosną może być jeszcze lepszy.

LEWI POMOCNICY
1. Szymon PAWŁOWSKI
28/Lech Poznań/16, 5
2. Michał KUCHARCZYK
23/Legia Warszawa/10, 1
3. Michał MAK
23/GKS Bełchatów/18, 2
4. Gerard BADIA
Hiszpania – 25/Piast Gliwice/17, 2
5. Łukasz MADEJ
32/Górnik Zabrze/18, 3

Pierwszy mało znany fakt: żaden z wyróżnionych przez nas po rundzie jesiennej sezonu 2013-14 piłkarzy występujących na lewym skrzydle nie znalazł się w podobnym zestawieniu „PN” po zeszłorocznej jesieni. Drugi mało znany fakt: przed rokiem cała klasyfikacja lewych pomocników składała się z obcokrajowców, tym razem w zestawieniu jest tylko jeden zawodnik spoza Polski. Wówczas za najlepszego lewoskrzydłowego uznaliśmy Gergo Lovrencsicsa (tym razem jego nazwisko odnaleźć można w zestawieniu prawoskrzydłowych, ale już przed rokiem zwracaliśmy uwagę na jego wszechstronność, wymienność pozycji i umiejętność stwarzania zagrożenia także na prawej stronie boiska), za jego plecami znaleźli się Saidi Ntibazonkiza, Wilde-Donald Guerrier, Luis Carlos oraz Tomasz Podgórski. Z tej grupy jedynie Ntibazonkizy nie mamy już okazji oglądać na ekstraklasowych boiskach, wszyscy pozostali po prostu obniżyli loty. Szczególnie na uwagę zasługuje sytuacja Tomasza Podgórskiego, który jeszcze kilkanaście miesięcy temu traktowany był przez wszystkich obserwatorów jako być może materiał na reprezentanta Polski, dziś jest tylko rezerwowym w Piaście.

Tym razem na pierwszym miejscu w naszym zestawieniu znalazł się Szymon Pawłowski. Kibice warszawskiej Legii zapewne nie potrafią zrozumieć takiego wyboru, ale prawda jest taka, że były zawodnik Zagłębia w lidze od Michała Kucharczyka (drugiego w naszym zestawieniu) wyglądał solidniej, na dodatek miał większy wpływ na zespół niż popularny Kuchy na ligowe wyniki Legii. Pawłowski strzelił tej jesieni pięć goli, do tego dorzucił dwie asysty, zagrał w 16 meczach ligowych, z czego w aż 15 przypadkach był zawodnikiem pierwszego składu. Kucharczyk zaliczył tylko 10 występów na ligowych boiskach, z czego tylko pięć razy wyszedł w pierwszym składzie i – co ciekawe – tylko raz udało mu się rozegrać pełne 90 minut. Jasne, gdy grał, zawsze był wyróżniającą się postacią na boisku, ale Henning Berg wolał oszczędzać swojego skrzydłowego, który samego siebie przechodził przede wszystkim w rozgrywkach europejskich.
Na podium znalazł się również Michał Mak, który błyszczał przede wszystkim na początku sezonu. Dwa gole, które udało mu się jesienią zdobyć na boiskach ekstraklasy, strzelił w trzeciej kolejce w Łęcznej i w czwartej, gdy do Bełchatowa przyjechał Śląsk. Mak szalał na skrzydle i w mediach, w sierpniu i wrześniu udzielił wielu wywiadów. W ostatnich kolejkach jesieni obniżył jednak loty.

Warto również zwrócić uwagę na wysoką pozycję Gerarda Badii. Po transferze Hiszpana zastanawiano się, czy nie będzie to kolejny piłkarz w polskiej lidze nieprezentujący wcale poziomu sportowego wyższego od Polaków, zabierający tylko miejsce w składzie młodym zawodnikom znad Wisły. Badia udowodnił jednak, że jest solidnym graczem dającym Piastowi Gliwice jakość. Hiszpan zdobył wprawdzie tylko dwie bramki tej jesieni, ale statystyki podkręcił aż pięcioma asystami.

NAPASTNICY
1. Mateusz PIĄTKOWSKI
30/Jagiellonia Białystok/18, 12
2. Flavio PAIXAO
Portugalia – 30/Śląsk Wrocław/19, 12
3. Orlando SA
Portugalia – 26/Legia Warszawa/12, 9
4. Kamil WILCZEK
26/Piast Gliwice/19, 9
5. Fiodor CERNYCH
Litwa – 23/Górnik Łęczna/18, 9
6. Miroslav RADOVIĆ
Serbia – 30/Legia Warszawa/10, 5
7. Grzegorz KUŚWIK
27/Ruch Chorzów/19, 8
8. Paweł BROŻEK
31/Wisła Kraków/18, 10
9. Mateusz ZACHARA
22/Górnik Zabrze/18, 8
10. Antonio COLAK
Chorwacja – 21/Lechia Gdańsk/14, 6

Z roku na rok wśród napastników obserwujemy niezbyt dobry trend. Znajdujemy coraz mniej argumentów, by umieszczać w naszej klasyfikacji Polaków, gdyż lepsze wrażenie pozostawiają po sobie obcokrajowcy. Nie inaczej jest w obecnej edycji topu 55. Kiedy z naszej ekstraklasy wyjechał plasujący się przed rokiem na siódmej pozycji Władimir Dwaliszwili, w Legii Warszawa w rolę snajpera wcielił się Orlando Sa. Zdaniem Andrzeja Juskowiaka, byłego napastnika reprezentacji Polski: – Portugalczyk po słabszym początku złapał odpowiedni rytm. Strzelił sporo goli w ekstraklasie, ale na arenie międzynarodowej nie był już tak skuteczny, co było widać chociażby w ostatnim meczu z Trabzonsporem, kiedy nie potrafił wykorzystać dogodnej sytuacji na początku. Brakuje mu jeszcze opanowania, zimnej krwi, aby zasłużyć na miano napastnika, którego mogą się bać zagraniczni rywale Legii.

Drążąc dalej postawioną w pierwszym akapicie tezę, widzimy, że kiedy w Śląsku Wrocław poważnej kontuzji doznał Marco Paixao, natychmiast pałeczkę strzelca wyborowego przejął jego brat bliźniak Flavio. – Widać, że w rodzinie Paixao mają dobre geny, jeśli chodzi o strzelanie goli – dodaje Juskowiak. – Flavio potrafi znaleźć się w polu karnym, ma instynkt strzelecki. Trudno na razie wyrokować, czy jest lepszy od brata. Ze zdrowym już Marco w rundzie wiosennej duet braci Paixao może być bardzo groźny dla rywali Śląska w walce o czołowe pozycje w ekstraklasie.

Sprowadzenie Fiodora Cernycha było bardzo dobrym pociągnięciem działaczy Górnika Łęczna. Bez jego goli trudno byłoby wyobrazić sobie zwycięstwa Górnika. W aż pięciu z sześciu wygranych łęcznian Cernych wpisywał się na listę strzelców. – Ciekawy napastnik – dodaje Juskowiak. – Czasami wygląda, jakby nie miał zadań typowej dziewiątki. Porusza się bowiem w rozmaitych rejonach boiska, niekoniecznie tylko czyha na piłkę w polu karnym. Potrafi zaskakująco uderzyć z dystansu i stąd przynajmniej jedno trafienie zasługuje na określenie stadiony świata.

Takich goli nie obserwowaliśmy wprawdzie w wykonaniu Antonio Colaka, ale Chorwat jest li tylko dobrym materiałem na groźnego napastnika. – Kiedy Antonio poprawi technikę, będzie miał więcej opcji, jeśli chodzi o strzelanie goli. Na razie imponuje przebojowością, nie boi się wejść z piłką w pole karne, choć przeważnie nie dostrzega lepiej ustawionego kolegi – mówi Juskowiak.

Takiego zachowania nie demonstrował Miroslav Radović, którego postanowiliśmy sklasyfikować tym razem wśród napastników. – Rado w roli środkowego napastnika radził sobie dobrze – mówi Juskowiak. – Jest szybki, ma bardzo dobrą jak na naszą ekstraklasę technikę użytkową. To mu pomaga w polu karnym, gdzie czasami panuje duży tłok.

W konfrontacji z armią zaciężną zwycięzcą okazał się Mateusz Piątkowski. – Mateusz nie strzela, Jagiellonia nie może wygrywać – mówi trener Jagiellonii Michał Probierz. – Gdy trafia, lepiej nam się gra.

W rzeczy samej, gdy do 12 kolejki Piątkowski strzelał jak na zawołanie, Jaga kolekcjonowała punkty, a kiedy przez ponad sześć tygodni nie mógł trafić do siatki, udało się odnieść tylko jedno zwycięstwo. Piątkowski przełamał niemoc strzelecką w przedostatnim meczu jesieni z Cracovią, gdy w klasyfikacji strzelców zaczął mu deptać po piętach Flavio.

– To silny i – co ważne – szybki oraz dobrze dryblujący napastnik – mówi Juskowiak. – Umie wykorzystać te atuty pod bramką. Dobrze się ustawia, piłka go szuka, co jest istotne. Nie jest także egoistą, czyli potrafi obsłużyć podaniem lepiej ustawionego kolegę. Nie jest też szczególnie pazerny na gole. Kiedy będąc w dogodnej pozycji, nie dostaje piłki, nie rozkłada rąk i nie gani za to kolegów.

Zdaniem srebrnego medalisty olimpijskiego z Barcelony dobrą drugą połowę roku miał Kamil Wilczek. – Obserwuję tego napastnika od dłuższego czasu. Widzę, że robi postępy. Jest bardzo wszechstronnym napastnikiem. Jest skuteczny nie tylko w walce o górne piłki w polu karnym – zauważa Juskowiak.

Zespół „PN”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej