Piłkarze GKS-u Katowice odwrócili w niedzielę losy rywalizacji z Górnikiem Łęczna i odnieśli bardzo ważne zwycięstwo. Dumy z postawy swoich podopiecznych nie ukrywał Piotr Mandrysz, trener „Gieksy”.
Piotr Mandrysz nie ukrywał dumy z postawy swoich piłkarzy
Katowiczanie przegrywali do 83. minuty, a jakby tego było mało końcówkę meczu musieli grać w liczebnym osłabieniu. Jak się jednak okazało, nie przeszkodziło im to w strzeleniu trzech goli i wywiezieniu z gorącego terenu kompletu punktów. Nic więc dziwnego, że wspomniany Mandrysz miał powody do zadowolenia.
– Gdy ma się deficyt punktów, to każde spotkanie jest trudne i właśnie tak było w Łęcznej – komentował trener na pomeczowej konferencji. – Zaczęliśmy niestety źle, ponieważ w niegroźnej sytuacji sprokurowaliśmy rzut karny – dodał.
– Strata bramki pokrzyżowała nam plany, ale graliśmy cierpliwie. Jestem dumny z moich zawodników. Strzelić trzy gole w osłabieniu nie jest łatwo – zakończył Mandrysz.
Dzięki niedzielnej wygranej GKS Katowice awansował na siódme miejsce w tabeli Nice 1. Ligi i tracą aktualnie zaledwie sześć punktów do lokat premiowanych awansem do ekstraklasy.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.