– To był przede wszystkim mecz walki. Walka była najważniejsza, bo bez niej na pewno nie dalibyśmy rady – starcie z Legią komentował zawodnik Polonii, Tomasz Jodłowiec.
– Szkoda czerwonej kartki, bo od 70. minuty było widać, że wyglądaliśmy od Legii lepiej pod względem fizycznym. Oni stracili siły i w końcówce mielibyśmy duże szanse, żeby wywalczyć trzy punkty – ocenił Jodłowiec.
– Legia jest bardzo wymagającą drużyną, z którą łatwo się nie gra. Przeciwko nam nie zagrała dobrego meczu tylko dlatego, że my dobrze się jej przeciwstawiliśmy. Myślę, że remis był zasłużony, ale końcówka, gdyby nie czerwona kartka, mogłaby być całkiem inna – stwierdził gracz „Czarnych Koszul”
– Sądzę, że nasza gra w systemie 4-4-2 wyglądała nieźle. Obojętnie, czy z jednym, czy z dwoma napastnikami, stać nas na dobrą grę. Gdy gra się z dwoma defensywnymi pomocnikami trudniej jest włączyć się w akcję ofensywną, trzeba skupiać się przede wszystkim na zabezpieczaniu tyłów. Uważam jednak, że to również jest niezłe rozwiązanie na innych przeciwników – podsumował popularny „Jodła”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.