Zakończyła się długa i poszatkowana licznymi wypożyczeniami przygoda Joela Campbella z Arsenalem. Piłkarz przeszedł na zasadzie transferu definitywnego do włoskiego Frosinone Calcio.
Joel Campbell definitywnie pożegnał się z Arsenalem (fot. Reuters)
Kostarykanin był swego czasu uważany za wielki talent, jednak nigdy nie otrzymał w Arsenalu realnej szansy na zaprezentowanie swoich umiejętności. Podczas kadencji Arsene’a Wengera Campbell był wypożyczany do takich klubów jak Lorient, Real Betis, Olympiakos Pireus, Villarreal czy Sporting Lizbona.
Jak się okazało, nowym menedżer „Kanonierów”, Unai Emery także nie widział dla 26-latka miejsca w swoim zespole i zgodził się na jego odejście. Wybór padł na wspomniane Frosinone, z którym Campbell związał się trzyletnim kontraktem.
Nowy klubem reprezentanta Kostaryki to beniaminek Serie A i jeden z głównych kandydatów do spadku z ligi włoskiej. Transfer Campbella to jasny sygnał, że klub nie chciałby kończyć swojej przygody z elitą na zaledwie jednym sezonie.