Ach, co to był za… sezon w wykonaniu Johna Terry’ego. Lekka parafraza tytułu słynnego przeboju Wojciecha Młynarskiego z lat 70. pasuje do postawy kapitana mistrza Anglii A.D. 2015.
1 marca tego roku Terry przemierzył słynne 107 schodków na stadionie Wembley, by wznieść w górę Puchar Ligi po wygranym meczu z lokalnym rywalem Tottenhamem 2:0. Było to trofeum numer 9 w jego karierze przywódcy teamu ze Stamford Bridge na krajowym podwórku. Kolejne w tym sezonie trafi najpierw w jego ręce w najbliższą niedzielę 24 maja. Tego dnia po ostatnim meczu sezonu z Sunderlandem odbędzie się oficjalna koronacja mistrza Anglii. Ta mniej uroczysta, bo jeszcze bez pucharu, ale bardziej spontaniczna, miała miejsce po wygranym spotkaniu z Crystal Palace na początku tego miesiąca. Pieczętowało ono powrót mistrzowskiej korony do londyńskiego klubu, po czterech latach pobytu w Manchesterze (solidarnie po dwa lata spędziło na Old Trafford i Etihad).
Terry wyrówna więc rekord, jakim do tej pory w Premier League mógł się pochwalić Roy Keane. Otóż irlandzki wojownik z opaską kapitana Manchesteru United na przedramieniu cztery razy (lata 1999, 2000, 2001 i 2003) odbierał trofeum za zdobycie mistrzostwa Anglii. Teraz dołączył do niego pod tym względem przywódca wielkiego rywala – Chelsea. Terry dwa razy dostąpił takiego zaszczytu, gdy Jose Mourinho był pierwszy raz bossem na Stamford Bridge, czyli w latach 2005 i 2006, potem kiedy menedżerską przygodę w klubie z południowego zachodniego Londynu zaliczył Włoch Carlo Ancelotti – 2010, aż wreszcie w drugim sezonie drugiej kadencji szkoleniowca, który już nie nazywa siebie Special One. Jeśli zaś chodzi o arenę międzynarodową, odbierał Puchar Mistrzów w 2012 roku i puchar za wygranie Ligi Europy w 2013 roku.
(…)
Kazimierz OLESZEK
Cały artykuł można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.