Po meczu Legii Warszawa z Koroną Kielce (3:2) pojawiło się wiele znaków zapytania przy Josue, który w ostatnich dniach miał pewne problemy zdrowotne. Sprawę jego ewentualnego występu w jutrzejszym spotkaniu z Zagłębiem Lubin wyjaśnił na dzisiejszej konferencji prasowej trener Legii – Kosta Runjaić.
O kwestii występu kapitana Legii w jutrzejszym spotkaniu z Zagłębiem Lubin wypowiedział się dzisiaj szkoleniowiec warszawskiej drużyny. Z wypowiedzi Runjaica wynika, że kibice warszawskiej drużyny nie powinni mieć obaw w kwestii ewentualnego braku Portugalczyka w składzie w jutrzejszym spotkaniu: – Podczas meczu z Koroną Josue miał pewne problemy zdrowotne, ale wczoraj wrócił do treningów, trenował dziś, więc zakładamy, że zagra w spotkaniu z Zagłębiem. Nie podjąłem decyzji co do zastępstwa za Kapustkę, podejmę ją bezpośrednio przed meczem. Chłopaki palą się, by pokazać dobry futbol. Za Carlitosa mamy możliwość wystawienia Ernesta Muciego, może być Robert Pich. Tomas Pekhart będzie z nami w autobusie, ale na pewno nie wyjdzie na boisko od pierwszej minuty. – powiedział niemiecki szkoleniowiec.
Do gry po pauzie za osiem żółtych kartek wraca z kolei ważna postać dla defensywy Legii, jaką jest Artur Jędrzejczyk. Czy zagra w jutrzejszym spotkaniu od pierwszej minuty? Decyzja w tej sprawie jak przyznał szkoleniowiec Legionistów jeszcze nie zapadła: – Artur Jędrzejczyk wraca, a to oznacza, że będziemy mieli jedną opcję więcej w obronie. Czy jutro zagra od początku? Tego jeszcze nie wiem. Jest w dobrej formie, ma dużo energii, wprowadza dużo dobrego nastroju w zespole i możemy na nim polegać. – tak skomentował sytuację Jędrzejczyka trener Legii.
Zarówno Josue, jak i Jędrzejczyk są ważnymi postaciami w drużynie trenera Runjaicia, który od początku sezonu konsekwentnie na nich stawia. Portugalczyk wystąpił w tym sezonie już w siedemnastu ligowych spotkaniach, w których zapisał na swoim koncie łącznie sześć goli i trzy asysty. Z kolei Jędrzejczyk w czternastu rozegranych starciach zapisał na swoim koncie jedną asystę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.