We wtorek reprezentacja Portugalii zmierzy się z reprezentacją Luksemburga, lecz wątpliwe, by na murawie pojawił się Diogo Jota. Atakujący nie jest w pełni zdrowy.
Diogo Jota może wrócić do Liverpoolu szybciej, niż zakładał. (fot. Reuters)
W pierwszym, towarzyskim meczu w trakcie październikowej przerwy reprezentacyjnej podopieczni Fernando Santosa pokonali Katar 3:0. Bramki zdobyli Cristiano Ronaldo, Jose Fonte oraz Andre Silva. Joty nie było ani w wyjściowej jedenastce, ani wśród graczy rezerwowych.
Bardzo możliwe, że jutro sytuacja się powtórzy. – Prawdopodobieństwo, że Jota wystąpi, jest małe. Porozmawiam z nim, zobaczymy, jak będzie się czuł – powiedział selekcjoner Portugalczyków w trakcie konferencji prasowej.
Jota nie tylko nie bierze czynnego udziału w meczach, ale też nie trenuje. Wszystko przez problem mięśniowy.
Santos zapowiedział, że postara się podjąć decyzję w kwestii Diogo Joty jak najszybciej. Że jeśli zawodnik nie będzie zdolny do gry, wróci do klubu przed zakończeniem przerwy reprezentacyjnej.
Juergen Klopp zastanawia się zapewne, czy 24-latek wydobrzeje na sobotnie starcie z Watfordem. W tym sezonie Niemiec skorzystał z Portugalczyka dziewięć razy. Zaowocowało to trzema trafieniami atakującego.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.