Stevan Jovetić nie zgadza się ze stwierdzeniem, że w Manchesterze City grał słabo. Piłkarz po powrocie do Włoch jest pewien siebie i ma nadzieję zostać liderem Interu.
Czarnogórzec do ekipy The Citizens został sprzedany w 2013 roku z Fiorentiny. Tam jednak nie poszło mu najlepiej. Napastnik strzelał w Premier League średnio jednego gola na cztery mecze.
Teraz 25-latek znów jest we Włoszech. Reprezentant Czarnogóry został do Interu wypożyczony i już w dwóch pierwszych spotkaniach trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Nic dziwnego, że jest pewny siebie.
– Ja w roli lidera Interu? Czuje się ważny, a to dobry znak. Inter wzmocnił swój skład, ma wielu mistrzów, ale ja wiem, kim jestem – mówi piłkarz. – Nie widzę niczego dziwnego w postrzeganiu siebie jako lidera – twierdzi Jovetić.
W Anglii gracz nie mógł się odnaleźć i nie był wystarczająco skuteczny. 25-latek ma swoją teorię na ten temat. – Wiem, że byłem w dobrej formie. Potrzebowałem jedynie trochę przestrzeni i powtarzalności. Tego mi tam brakowało – mówi. – Jednak nie mogłem strzelać goli z ławki rezerwowych, gdy trener nie dawał mi grać – podsumowuje.
W niedzielny wieczór przed piłkarzami Interu i Milanu Derby della Madonnina. Jovetić będzie próbował strzelić czwartą bramkę w tym sezonie i zapewnić nerazzurrim trzecią wygraną z rzędu.