Juventus jako pierwszy zespół wywalczył awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów w następnym sezonie. Stara Dama na pewno nie wypadnie poza pierwszą czwórkę w tabeli Serie A.
Już przed wczorajszym spotkaniem mistrzów Włoch z Cagliari było wiadome, że turyńska drużyna zapewniła sobie miejsce w fazie grupowej Champions League w przyszłym sezonie. Przewaga nad piątym w tabeli Lazio Rzym wynosiła równe 30 punktów. We włoskiej ekstraklasie przy równej liczbie punktów bierze się pod uwagę bilans bezpośrednich starć pomiędzy zainteresowanymi zespołami, a ten był na korzyść Juve.
Kto następny dołączy do Starej Damy? Dosłownie o włos od awansu do fazy grupowej LM jest Paris Saint-Germain. Mistrzowie Francji mają dokładnie 24 punkty przewagi nad trzecim w tabeli Lyonem, a do końca rozgrywek pozostało osiem kolejek. W Ligue 1 jest jednak inny regulamin niż w Serie A – przy takiej samej liczbie punktów decyduje różnica goli, a tu jeszcze wszystko może się wydarzyć. Przynajmniej teoretycznie, bo bilans bramkowy również jest zdecydowanie po stronie lidera L1. Paryżanie jednak potrzebują zaledwie punktu, aby dopełnić formalności.
Podobnie wygląda sytuacja Liverpoolu. The Reds mają osiemnaście punktów przewagi nad piątym w tabeli Manchesterem United, a do końca rozgrywek pozostało sześć kolejek. Zaległości do odrobienia ma jednak jeszcze Chelsea, która zagrała o jeden mecz mniej od ekipy Juergena Kloppa. Jeśli The Blues wygrają dzisiaj zaległej kolejce, to będą tracili do zespołu z Anfield Road 16 oczek. Wtedy Liverpool będzie potrzebował jednego zwycięstwa, aby przypieczętować awans do fazy grupowej LM.
Natomiast jeśli dzisiaj Manchester City pokona w zaległym spotkaniu Cardiff City, a Chelsea nie wygra swojego meczu, to Obywatele dzisiaj dołączą do Juventusu i będą mieli zapewnione miejsce w pierwszej czwórce Premier League.
Bardzo blisko awansu do LM jest także Barcelona. Duma Katalonii ma obecnie 26 punktów przewagi nad Alaves, ale piąty zespół Primera Division jutro rozegra spotkanie 30. kolejki na wyjeździe z Sevillą. Jeśli nie wygra, to już na pewno nie wyprzedzi Barcelony. Dzisiaj natomiast gra Valencia, która traci do Barcelony 27 punktów i ma jeden mecz rozegrany mniej. Jeśli Nietoperze dzisiaj nie wygrają z Realem Madryt, to także stracą szansę na wyprzedzenie Barcy. Krótko mówiąc: ekipa Ernesto Valverde zapewni sobie awans, jeśli Alaves i Valencia nie wygrają swoich najbliższych spotkań.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.