Juventus w tym sezonie Serie A wygrał wszystkie spotkania na własnym terenie. W sobotni wieczór gracze Massimiliano Allegriego odnieśli siódme domowe zwycięstwo, psując humory zawodnikom Pescary.
Massimiliano Allegri nie ma powodów do zmartwień (fot. Grzegorz Wajda)
Stara Dama w lidze jest w zasadzie bezkonkurencyjna. Po 12 kolejkach pewnie prowadziła w tabeli z czteropunktową przewagą nad Romą. Dziś z kolei mierzyła się z Pescarą, która dotychczas wygrała tylko jeden mecz.
Trudno było się spodziewać, by Juventus dał sobie w sobotę odebrać punkty. Jednak długo zbyt wiele się nie działo. Wreszcie w 36. minucie Gonzalo Higuain zostawił w polu karnym rywala piłkę Samiemu Khedirze, a reprezentant Niemiec strzelił do bramki.
Po zmianie stron gospodarze wrzucili wyższy bieg. Efektem tego była bramka Mario Mandżukicia. Chorwat sprytnie przeciął strzał Khediry, a bramkarz Pescary nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
Prawdziwą ozdobą sobotniego wieczoru był jednak gol Hernanesa, który w barwach Juventusu przeważnie nie zachwyca. Tym razem było na co popatrzeć. Brazylijczyk przymierzył z dystansu, a piłka wpadła do bramki tuż obok słupka.
Stara Dama do końca przeważała, ale następne bramki już nie padły. Sędzia po raz ostatni zagwizdał przy stanie 3:0. Juventus ma aktualnie siedem punktów przewagi nad Romą, która w niedzielę zmierzy się z Atalantą.