Po
dobrym występie i wygranej w środku tygodnia z Sevillą w Lidze
Mistrzów, Juventus Turyn odniósł zwycięstwo także na krajowym
podwórku. W meczu siódmej kolejki Serie A Stara Dama przed własną
publicznością pokonała 3:1 Bolognę.
Alvaro Morata potwierdził dobrą formę w meczu z Bologną, w którym strzelił gola i zaliczył asystę (foto: G. Wajda)
Do
niedzielnego spotkania Juventus przystępował z 15. miejsca w tabeli
Serie A i z dorobkiem zaledwie pięciu punktów po sześciu kolejkach
rozgrywek. Mistrzowie Włoch w dwóch ostatnich meczach ligowych
zdobyli tylko punkt: zremisowali 1:1 z beniaminkiem Frosinone oraz
przegrali 1:2 w starciu z Napoli.
Potyczka
z Bologną przyniosła Juve drugą w tym sezonie wygraną w Serie A,
choć początek zawodów nie zapowiadał szczęśliwego zakończenia
dla gospodarzy. Już w piątej minucie spotkania Anthony Mounier
pokonał Gianluigiego Buffona i goście prowadzili 1:0 na Juventus
Stadium.
Wyrównanie
nastąpiło w 33. minucie gry, kiedy strzegącego bramki drużyny z
Bolonii Antonio Mirante przechytrzył Alvaro Morata.
Druga
połowa nie pozostawiła już złudzeń, kto zasługuje na trzy
punkty w tym meczu. W 53. minucie rzut karny na gola zamienił Paulo
Dybala i zrobiło się 2:1 dla gospodarzy. Zwycięstwo Juventusu
przypieczętował dziesięć minut później Sami Khedira, który
wpisał się na listę strzelców po podaniu Moraty.
Niedzielna
wygrana pozwoliła mistrzom Włoch awansować na 12. miejsce w
ligowej tabeli. Natomiast Bologna zajmuje ostatnią pozycję w
stawce.
W
rozgrywanym równocześnie innym spotkaniu siódmej kolejki ligi
włoskiej Lazio Rzym na swoim stadionie wygrało 2:0 z Frosinone.