Mistrzowie Włoch od początku dominowali na boisku, dając przy okazji pokaz efektownej gry. Na pierwszego gola nie musieliśmy więc długo czekać, a zdobył go Patrice Evra.
Wydawało się, że Juventus nie będzie miał większych problemów z odniesieniem kolejnej wygranej i dołożenia jeszcze jednej cegiełki do celu jakim bez dwóch zdań jest obrona mistrzostwa Italii. Niewiele wskazywało na to, by coś złego mogło się gospodarzom stać, jednak inne zdanie w tym temacie mieli gości.
Tuż po przerwie trybuny stadionu w Turynie uciszył Manolo Gabbiadini, który popisał się kapitalnym uderzeniem sprzed pola karnego. Gigi Buffon dobrze zareagował, ale nie miał szans, by sięgnąć piłki.
Skonsternowani takim obrotem spraw Juventus nie zdołał już do końca zdobyć drugiego gola i mecz na szczycie ligi włoskiej zakończył się podziałem punktów.