Massimiliano Allegri będzie miał duży problem z zestawieniem ofensywy Juventusu na niedzielne mecz z Napoli.
Ze zgrupowania reprezentacji Chorwacji w słabej formie fizycznej wrócił Mario Mandzukić. Rosły napastnik ma problem z kolanem i jest ogólnie poobijany. Choć sztab medyczny Juventusu nie podjął jeszcze decyzji w sprawie jego gry w niedzielnym spotkaniu, istnieje ryzyko, że Mandzukić może w nim nie móc wystąpić.
To kolejny problem Allegriego. W meczu Chorwatów z Estończykami więzadła krzyżowe zerwał bowiem Marko Pjaca, który dziś udał się do Rzymu na konsultację u profesora Pierpaolo Marianiego, który leczył m.in. Lorenzo Insigne i Arkadiusza Milika.
W meczu z wicemistrzem kraju, Juventusowi może zabraknąć napastników. Allegri stosuje bowiem system 4-2-3-1, w którym jako skrzydłowi grają Mandzukić i Juan Cuadrado, a w środku za Gonzalo Higuainem biega Paulo Dybala. Występ Mandzukicia jest niepewny, a Dybala i Cuadrado po meczach swoich drużyn w Ameryce Południowej dopiero w czwartek wieczorem wracają do Turynu. Nie wiadomo jak bardzo zmęczeni i w jakiej formie powrócą.
W związku z tymi problemami jedynym napastnikiem w kadrze Juventusu, co do którego występu nie ma wątpliwości jest Higuain. Na ławce rezerwowych zasiądzie prawdopodobnie także 17-letni Moise Kean.
Massimiliano Allegri przed meczem z Napoli może być zatem zmuszonydo zmiany koncepcji i systemu gry. Będzie to okazja dla neapolitańczyków na wykorzystanie problemów kadrowych rywala.