Arkadiusz Milik wpisał się podczas sobotniego meczu z Sampdorią Genua na listę strzelców, zdobywając swojego dwunastego ligowego gola w tym sezonie. Taki dorobek oznacza, że snajpera Napoli dzieli już tylko jedno trafienie od niedawnego lidera klasyfikacji najskuteczniejszych w Serie A – Krzysztofa Piątka.
Arkadiusz Milik nie zwalnia tempa (fot. Reuters)
Urodzony w Tychach napastnik znajduje się ostatnio w bardzo wysokiej dyspozycji i strzela gole jak na zawołanie. Do sześciu trafień w grudniu, Milik dołożył kolejne w styczniu (w meczach z Lazio Rzym w lidze i Sassuolo w Coppa Italia). W spotkaniu z Sampdorią udało mu się pójść za ciosem i pokonać również bramkarza Sampdorii.
Reprezentant Polski otworzył wynik sobotniego meczu, wykorzystując znakomite dogranie ze skrzydła od Jose Callejona i z bliska umieszczając piłkę w siatce. Było to już jego dwunaste trafienie w tym sezonie ligowym, co daje mu piąte miejsce w klasyfikacji najlepszych snajperów Serie A.
Gola więcej na swoim koncie ma wspomniany Krzysztof Piątek, który po znakomitym początku sezonu w barwach Genoi, kiedy to zdobywał bramki seriami, spuścił nieco z tonu. Po styczniowej przeprowadzce do Milanu, 23-latek zdołał już ustrzelić dublet w spotkaniu z… Napoli w Pucharze Włoch, a teraz chciałby dołożyć kolejne trafienia na boiskach ligowych.
Obaj reprezentanci Polscy cały czas liczą się w wyścigu po tytuł Capocannoniere, a więc króla strzelców Serie A. Przed nimi znajdują się aktualnie tacy piłkarze jak Duvan Zapata z Atalanty Bergamo (15 goli), Fabio Quagliarella z Sampdorii Genua (16 bramek) i oczywiście Cristiano Ronaldo z Juventusu (17 trafień).