Już wszystko jest jasne! To oni nie pojadą na Euro 2016
Dzisiaj selekcjoner Adam Nawałka podjął ostateczną decyzję w sprawie zawodników, którzy nie pojadą na mistrzowski turniej. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej opiekun reprezentacji Polski ogłosił, że na turniej nie pojadą Przemysław Tytoń, Paweł Dawidowicz oraz Artur Sobiech.
Selekcjoner Adam Nawałka ostatecznego wyboru dokonał z nieco zawężonej kadry. W pierwotnych założeniach trenera o wyjazd na turniej mieli walczyć również Paweł Wszołek oraz Maciej Rybus.
Wszołek na jednym z treningów kadry niefortunnie upadł na rękę i doznał złamania kości promieniowej. Dzisiaj okazało się również, że na turniej nie pojedzie Rybus. Zawodnik występujący na lewym skrzydle ma problemy z barkiem, które okazały się poważniejsze, niż pierwotnie zakładano.
Przez kontuzje tej dwójki Nawałka ostatecznego wyboru dokonywał z 26 zawodników. Tak więc na zgrupowaniu w Arłamowie smutną informację usłyszało trzech piłkarzy. Selekcjoner reprezentacji Polski nie zaskoczył i odrzucił graczy, których typowano również w mediach.
Adam Nawałka po ostatnim treningu, przed kolacją, rozmawiał z Tytoniem, Dawidowiczem i Sobiechem. Wygląda na to, że oni nie jadą na Euro.
Pierwszym pechowcem jest Przemysław Tytoń. Od początku jasne było to, że selekcjoner zrezygnuje z jednego z czterech bramkarzy. Wybór padł na golkipera Stuttgartu i tutaj nie ma niespodzianki.
Na swoją szansę musi zaczekać również Paweł Dawidowicz. Młody defensor w ostatnich miesiącach występował w rezerwach Benfiki Lizbona i ostatecznie to okazało się za mało, aby pojechać na mistrzowski turniej. Selekcjoner nie chciał ryzykować i w defensywie postawił na bardziej doświadczonych zawodników.
Ostatnim zawodnikiem, który odpadł z kadry jest Artur Sobiech. Napastnik Hannoveru 96 do końca walczył o miejsce w kadrze z Mariuszem Stępińskim. Ostatecznie trener Nawałka uznał, że to właśnie snajper Ruchu Chorzów będzie bardziej przydatny na Euro 2016.
Ostateczna kadra reprezentacja Polski na Euro 2016:
Bramkarze: Artur Boruc (AFC Bournemouth), Łukasz Fabiański (Swansea City), Wojciech Szczęsny (AS Roma).
Obrońcy: Thiago Cionek (US Palermo), Kamil Glik (Torino FC), Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa), Michał Pazdan (Legia Warszawa), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Bartosz Salamon (Cagliari Calcio), Jakub Wawrzyniak (Lechia Gdańsk).
Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (ACF Fiorentina), Kamil Grosicki (Stade Rennes), Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa), Bartosz Kapustka (Cracovia), Grzegorz Krychowiak (Sevilla FC), Karol Linetty (Lech Poznań), Krzysztof Mączyński (Wisła Kraków), Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk), Filip Starzyński (Zagłębie Lubin), Piotr Zieliński (Empoli Calcio).
Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Ajax Amsterdam), Mariusz Stępiński (Ruch Chorzów).
Przypomnijmy, że pierwsze spotkanie na Euro 2016 reprezentacja Polski zagra 12 czerwca. Rywalem biało-czerwonych będzie Irlandia Północna.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.