Kacper Trelowski mógł zagrać w La Lidze! Raków Częstochowa postawił weto
Tomasz Włodarczyk w programie „Okno Transferowe” na kanale Meczyki przekazał ciekawe informacje na temat Kacpra Trelowskiego. Okazuje się, że zainteresowane jego sprowadzeniem były kluby z Hiszpanii i Holandii, ale Raków Częstochowa pozostał nieugięty.
Raków Częstochowa do ostatniej kolejki sezonu 2024/25 walczył z Lechem Poznań o mistrzostwo Polski. Przed finałową serią gier Kolejorz miał jednak wszystko w swoich nogach. Nie bez problemów wygrał u siebie z Piastem Gliwice i ostatecznie to on cieszył się z tytułu.
Podopieczni Marka Papszuna zdobyli zaledwie jeden punkt mniej od poznaniaków (70 do 69), ale zasłużyli na pochwały w wielu aspektach. Przede wszystkim mogli poszczycić się najlepszą obroną w całej stawce – stracili 23 gole w 34 meczach. Pewnym punktem defensywy był stojący między słupkami Kacper Trelowski, który na uroczystej gali PKO BP Ekstraklasy odebrał nagrodę dla Młodzieżowca Sezonu.
Nie dziwi więc fakt, że 21-latek wzbudza zainteresowanie zagranicznych klubów. Tomasz Włodarczyk w programie „Okno Transferowe” na kanale Meczyki poinformował, że ofertę za Trelowskiego złożyła Sevilla. Hiszpański klub zaproponował za polskiego bramkarza3 miliony euro, ale częstochowianie odrzucili takie warunki, ponieważ oczekują za niego dwa razy tyle.
Włodarczyk podkreślił, że z wielu względów temat ten jest już całkowicie zamknięty. Zaznaczył, że za Trelowskiego trzeba będzie wyłożyć kwotę rzędu 5-6 milionów euro. Dziennikarz dodał, że drugim chętnym na pozyskanie golkipera było PSV Eindhoven, ale Holendrzy również nie mieli wystarczających środków, żeby sprostać wymaganiom Rakowa.
Kacper Trelowski w kampanii 2024/25 nie opuścił ani jednego występu na poziomie Ekstraklasy i rozegrał komplet 34 spotkań. Stracił w nich wspomniane wyżej 23 bramki i 17 razy zachowywał czyste konto. (JG)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.