Bogusław Kaczmarek poprowadził swoją Lechię Gdańsk do drugiego z rzędu ligowego zwycięstwa. Tym razem, jego piłkarze pokonali na wyjeździe Koronę Kielce 1:0, a sam „Bobo” nie ukrywał po spotkaniu swojego zadowolenia.
Zwycięstwo Lechii ma tym większe znaczenie, że drużyna z Gdańska od 26. minuty musiała grać w osłabieniu po tym jak czerwoną kartkę zobaczył Marcin Pietrowski.
– Rywalizację zawsze determinuje wynik sportowy. Okoliczności jakie zdarzyły się w trakcie meczu pozwalają stwierdzić, że wynik jest super korzystny. Korona jest bardzo dobrym zespołem, o czym można się było przekonać wiosną, dlatego tym bardziej nas cieszy, że wygraliśmy na ich stadionie – powiedział Kaczmarek.
– Czerwona kartka wytyczyła drogę i sposób naszego grania w drugiej połowie. Schowaliśmy się za podwójną gardą i liczyliśmy na kontrataki – kontynuował. – Gospodarze jednak ułatwili nam zadanie, bo ciągle grali długie piłki, a nasi środkowi obrońcy sobie z tym radzili. Po nieudanym meczu inauguracyjnym na własnym stadionie zdołaliśmy osiągnąć kolejne wyjazdowe zwycięstwo – zakończył opiekun Lechii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.