Lechia Gdańsk zremisowała na własnym boisku z Zagłębiem Lubin 2:2, jednak rezultat ten nie zadowolił Bogusława Kaczmarka. Szkoleniowiec zielono-białych nie miał podczas pomeczowej konferencji wątpliwości, że komplet punktów powinien zostać na PGE Arenie.
„Bobo” miał pretensje do swoich piłkarzy za to, że przy stanie 2:1 nie wykorzystali oni kilku niezłych okazji na podwyższenie wyniku i dobicie Zagłębia. – Decydujący moment dla jego losów miał miejsce przy stanie 2:1, gdy w odstępstwie kilku minut stworzyliśmy trzy dogodne okazje. Nie wykorzystaliśmy dwóch świetnych kontrataków, a Ricardinho nie strzelił z woleja – powiedział.
– Jak na końcówkę rundy był to niezły mecz – kontynuował Kaczmarek. – Żal straconych punktów, bo patrząc na przebieg spotkania – mogliśmy je wygrać. Mam jednak świadomość, ze Zagłębie to mocna drużyna – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.