Kadra Argentyny: Mistrzowskie tango odłożone w czasie?
Długimi fragmentami ich gra – chociażby w meczu z Iranem – była do bólu nudna i schematyczna. W fazie pucharowej turnieju zdobyli zaledwie dwie bramki. Mimo tego zostali wicemistrzami świata. Czy za 4 lata reprezentacja Argentyny będzie w stanie poprawić to osiągnięcie?
Albicelestes nie grali w Brazylii futbolu porywającego i finezyjnego. Ręce kibiców oglądających ich mecze zamiast składać się do oklasków bliższe były łapania się za głowę. Drużyna Alejandro Sabelli raziła nieskutecznością. Formacja ofensywa w składzie: Lionel Messi, Gonzalo Higuain, Ezequiel Lavezzi, Angel Di Maria oraz grający na pół gwizdka Sergio Aguero w siedmiu meczach zdobyła tylko sześć bramek (plus trafienie Marcosa Rojo z Nigerią oraz samobójczy gol Seada Kolasinaca z Bośni i Hercegowiny). Skoro z Argentyną było tak źle, to dlaczego jej mundialowa przygoda skończyła się tak dobrze? Kluczem do sukcesu okazała się defensywa, którą przed mistrzostwami nawet średnio zorientowany kibic bez wahania wskazałby jako największą wadę drużyny. Dobra dyspozycja bramkarza Sergio Romero, solidność Ezequiela Garaya, nieustępliwość Pablo Zabalety oraz kapitalna praca wykonywana przez Javiera Mascherano zaowocowały zaledwie czterema golami straconymi w całym turnieju.
Wszyscy wymienieni powyżej argentyńscy piłkarze – o ile ominą ich kontuzje – powinni być do dyspozycji selekcjonera podczas kolejnego czempionatu. Co prawda kilku, jak Lavezzi, Zabaleta oraz Mascherano, w czasie mundialu w Rosji będzie już dawno po 30. urodzinach, ale ich klasa i profesjonalizm pozwalają wierzyć, że utrzymają dobrą dyspozycję. Czy zatem w kontekście następnego mundialu Argentyńczycy mogą poważnie myśleć o pierwszym od 1986 roku mistrzostwie świata? Jak najbardziej.
Doświadczenie i obycie z atmosferą wielkiej imprezy członków wicemistrzowskiej ekipy na pewno zaprocentuje za 4 lata. Oczywiście nie wszyscy piłkarze powołani na tegoroczny mundial znajdą się w gronie wybrańców na następny turniej. Dla przykładu: tylko 9 graczy z kadry na mistrzostwa w RPA poleciało w tym roku do Brazylii. Oprócz wspomnianych już zawodników tworzących trzon biało-błękitnego zespołu, w kolejnej walce o mistrzostwo świata przydatni powinni być Federico Fernandez, Enzo Perez, Lucas Biglia i Ricardo Alvarez.
Drużyna piłkarska, jak każdy żywy organizm, co pewien czas potrzebuje świeżości. Jacy piłkarze mogliby sprawić, że reprezentacja Argentyny 2018 będzie lepsza od tej z roku 2014? Poważnym wzmocnieniem zespołu byłby Javier Pastore, konkurencję w środku pola zwiększyłby Ever Banega, o miejsce w obronie mógłby walczyć Nicolas Otamendi, zaś Erik Lamela rozwinąłby już i tak szeroki wachlarz możliwości ofensywnych drużyny. Drzwi do trzeciego w karierze występu na mundialu nie można zamykać przed Carlosem Tevezem. W przypadku napastnika Juventusu problematyczne mogą okazać się dwie kwestie: wiek (będzie miał już 34 lata) oraz konfliktowy charakter.
Każdy mundial kreuje nowych bohaterów, nieznanych wcześniej wielkiemu futbolowi. Podczas mistrzostw świata w Rosji rozbłysnąć powinny talenty trójki 21-letnich obecnie piłkarzy. Skrzydłowy Juan Iturbe, ofensywny pomocnik Manuel Lanzini, a także grający na środku ataku Luciano Vietto – to oni mogą za 4 lata poprowadzić Argentynę do trzeciego w historii tytułu mistrza świata.
Nie ma reprezentacji Albicelestes bez Lionela Messiego. W 2018 roku kapitan drużyny będzie miał 31 lat, a to przecież wcale nie wiek emerytalny. Zapewne wciąż będzie on liderem zespołu i jednym z najlepszych piłkarzy globu. To jemu będzie najbardziej zależało na zdobyciu mistrzostwa świata, a więc jedynego wielkiego trofeum, którego nie ma jeszcze w swoim bogatym dorobku. Jeśli za 4 lata na moskiewskich Łużnikach Argentyńczycy wzniosą Puchar Świata, to Lionel Messi zapisze się na kartach historii tymi samymi, mistrzowskimi literami, co Diego Maradona. Wtedy – parafrazując popularne powiedzenie fanów Manchesteru United – będzie można obwieścić: Pele good, Maradona better, Messi the best.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.