Jeden gol padł w starciu dwudziestej szóstej kolejki, w którym Cracovia zmierzyła się z Piastem Gliwice. Po trzy punkty sięgnęli podopieczni Waldemara Fornalika.
Kądzior zapewnił Piastowi zwycięstwo.
Zarówno kibice Pasów, jak i widzowie postronni życzyli sobie powtórki z pierwszego spotkania obu drużyn w bieżącym sezonie. Na stadionie przy Okrzei padło aż sześć goli, a krakowianie wygrali 4:2.
Przy Kałuży takiej strzelaniny nie było, ale elementu łączącego obie rywalizacje nie zabrakło.
Wyniki obu starć otwierał Damian Kądzior. Pół roku temu zrobił to w 10., a dziś w 44. minucie. 29-latek pokonał Karola Niemczyckiego silnym strzałem przy bliższym słupku i pod poprzeczkę. Asystę po wycofaniu piłki podeszwą zanotował Tihomir Kostadinov.
Inne było natomiast rozstrzygnięcie. W drugiej połowie gospodarze starali się odrobić stratę – aktywny był Rivaldinho, groźne uderzenie oddał Pelle van Amersfoort – ale nie zdołali tego zrobić i przegrali.
Zwycięstwo zapewniło Piastowi Gliwice awans na szóste miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Cracovia jest dziesiąta.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.