– Skoro możliwe jest, że na rynku w Krakowie kobieta siedzi w powietrzu, to tym bardziej możliwe jest, że Cracovia wygra mecz – przed meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała w rozmowie ze SportSlaski.pl mówi trener „Pasów”, Tomasz Kafarski.
– Drużyna wierzy w to, co robimy. Mam nadzieję, że w środę to zobaczymy przy współudziale naszych kibiców. Powiedziałem swoim zawodnikom tak: Jeżeli idziecie przez rynek i widzicie kobietę, która podpiera się na lasce, ale siedzi w powietrzu i to jest możliwe, to tym bardziej możliwe jest, że Cracovia wygra mecz. I tak z każdym następnym – przed meczem ligowym z Podbeskidziem powiedział Kafarski.
– Mam do dyspozycji 20 zawodników i z nich muszę wybrać meczową osiemnastkę. Na pewno nie zagrają Bartłomiej Grzelak, Łukasz Nawotczyński i Aleksandru Suworow. Niebawem okaże się natomiast jak wygląda sytuacja z Saidim Ntibazonkizą. On nie symuluje kontuzji, jak się insynuuje, bo badania pokazały, że ma kłopot i to nie mały – wyliczał opiekun „Pasów”, który wspomniał też o sytuacji Hesdeya Suarta. – To, że zawodnik nie cieszy się z tego, że siedzi na ławce, to pozytywna reakcja. Ale zawsze trzeba się umieć zachować – stwierdził Tomasz Kafarski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.