Florentino Perez, po ponownym objęciu prezydentury Realu Madryt latem 2009 roku, jako pierwszego kupił z Milanu Brazylijczyka Kakę. Ten zawodnik miał być wielkim liderem nowego projektu. Projekt się w miarę udał, ale udział lidera w sukcesie był bardzo umiarkowany. Dziś Kaka jest o krok od powrotu do Milanu.
Real zapłacił za zdobywcę Złotej Piłki w 2007 roku 65 milionów euro. Dziś będzie zadowolony, jeśli kontrahent za transfer powrotny zapłaci 25, przy czym klub z Włoch liczy, że uda się odzyskać gwiazdę za 15 milionów. Te kwoty najlepiej ilustrują rozmiar nieszczęścia, jakie dotknęło Kakę w minionej trzylatce.
Dlaczego nie wyszło
Perez wybrał Kakę na emblemat nie tylko ze względu na niebagatelne umiejętności piłkarskie. Brazylijczyk wykazywał się też bowiem takim charakterem, jaki chciał nadać Realowi nowy-stary prezydent. Był wielką gwiazdą, ale zarazem dżentelmenem i człowiekiem słynącym z prowadzenia sportowego trybu życia. I na Kace jako człowieku Perez się nie zawiódł. Natomiast dlaczego wielki Brazylijczyk nie sprawdził się na Santiago Bernabeu jako piłkarz? Można wymienić kilka przyczyn.
1. Kontuzje. Cały czas gnębiły go rozmaite problemy zdrowotne. Miesiącami pauzował po nie do końca udanych zabiegach, rehabilitacje zazwyczaj znacznie się przedłużały w stosunku do prognozowanych terminów.
2. Wyczerpanie. W momencie przyjścia do Realu Kaka miał 27 lat, był więc wciąż młody. Ale za nim było sześć wyczerpujących sezonów w AC Milan. We Włoszech zdrowie mu dopisywało, ani razu nie zszedł poniżej 30 meczów ligowych w rozgrywkach. Był więc wyeksploatowany, nie każdy ma zdrowie jak Cristiano Ronaldo.
3. Cień Cristiano Ronaldo. W Milanie poza tym był liderem, cały zespół dostosowywał się do niego. W Realu od początku musiał grać w taki sposób i na takiej pozycji, by najlepiej wspomagać wielkiego CR. Ewidentnie nie potrafił się w takiej sytuacji odnaleźć.
4. Forma Mesuta Oezila. Na pozycji Kaki wobec jego kontuzji grał Oezil i robił to świetnie. Na kolejne powroty do zdrowia Kaki nikt tak naprawdę nie czekał, w ostatnich dwóch latach z żadnych ust nie padła opinia, że jest on Realowi niezbędny. Chcąc zmienić tę sytuację, zająć miejsce Oezila, musiałby od razu po powrocie rozegrać kilka wyśmienitych spotkań. A Kaka raz grał dobrze, a raz słabo. Nic dziwnego, że w tej sytuacji Jose Mourinho na najważniejsze mecze go nie wystawiał.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.