Kamil Grosicki wczoraj odebrał nagrodę dla najlepszego zawodnika PKO Ekstraklasy minionego sezonu, jednak nawet to nie przekonało Santosa do powołania polskiego skrzydłowego.
Po raz kolejny zabrakło Kamila Grosickiego na liście powołanych do reprezentacji Polski. Fernando Santos od początku nie był przekonany do polskiego pomocnika i nie powołał go również na marcowe zgrupowanie. Mimo świetnych występów w lidze, Portugalczyk jest nieugięty i nie zamierza dać kolejnej szansy Grosickiemu.
Nie od dziś wiadomo, że dla Grosickiego reprezentacja Polski jest niezwykle ważna i głównym priorytetem u niego jest gra z orzełkiem na piersi. Gracz Pogoni Szczecin w dosadny sposób skomentował brak powołania na swoich social media. – Piłka nożna. Jednego dnia szczęśliwy, następnego dnia zawiedziony – napisał.
Piłka nożna ❤️⚽️ jednego dnia szczęśliwy???????? – następnego dnia zawiedziony ????????♂️
Jeszcze wczoraj w rozmowie z TVP Sport wyznał, że wciąż ma nadzieję na powołanie i Fernando Santos jednak przekona się do jego usług. – To jest mój cel i zrobię wszystko, aby do tej reprezentacji wrócić. Selekcjoner o wszystkim decyduje, a ja nagrodą i swoimi występami pokazałem, że jestem w dobrej formie. Myślę, że jestem gotowy na powrót do kadry. Zagrałem dużo meczów w kadrze, ale będę czekał na powołania – skwitował.
Kamil Grosicki podczas poniedziałkowej gali Ekstraklasy odebrał nagrodę dla najlepszego zawodnika sezonu. W tym sezonie ligowym zagrał w 34 meczach, zdobył 13 bramek i zanotował 8 asyst.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.