W ostatnim treningu drużyny Wisły Kraków przed wylotem na zgrupowanie do Turcji wziął udział Kamil Kosowski, który dzisiaj został zawodnikiem Białej Gwiazdy.
Wiślacy trenowali na stadionie Nadwiślana, gdzie zostali podzieleni na trzy drużyny: Czerwonych, Żółtych i Niebieskich. Dwa zespoły rywalizowały ze sobą w gierce na połowie boiska, a w tym czasie trzecia grała w „dziadka”.
Każdy zespół grał sześć kilkuminutowych spotkań. Kamil Kosowski znalazł się w drużynie Żółtych razem z Michałem Czekajem, Michałem Chrapkiem, Danielem Brudem, Alanem Urygą, Gordanem Bunozą, Cezarym Wilkiem i testowanym bramkarzem Dawidem Kudłą. Jak się okazało, mieszanka doświadczenia i młodości okazała się strzałem w dziesiątkę, bo Żółci zostali zwycięzcami całego mini turnieju, wygrywając trzy spotkania, remisując dwa i przegrywając jedno, ostatnie. „Zaraz będzie, że „Kosa” wrócił i od razu wygrał” – żartował Michał Czekaj, a „Chrapo” podkreślał, że trzon drużyny stanowili młodzi zawodnicy.
Sobotni trening trwał półtorej godziny. Niedzielę Wiślacy mają wolną, a w poniedziałek o świcie wyruszą w drogę do Belek, gdzie rozpoczną pierwszy w tym roku obóz przygotowawczy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.