HarryKane rzucił rękawicę LeoMessiemu i zamierza dogonić Argentyńczyka w liczbie strzelonych goli w 2017 roku. Anglik poprowadził Tottenham do zwycięstwa nad Burnley 3:0, kompletując hat-tricka.
Mecz idealnie ułożył się Kogutom, którzy już w siódmej minucie objęli prowadzenie. Faul w polu karnym popełnił KevinLong, do jedenastki podszedł HarryKane i pewnym strzałem w prawy róg strzelił pierwszego gola w tym spotkaniu.
Na kolejne trafienia musieliśmy poczekać do drugiej połowy, a konkretnie do 69. minuty. Wówczas świetnym prostopadłym podaniem popisał się MoussaSissoko, Kane stanął oko w oko z golkiperem i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie przyjezdnych.
Kane skompletował hat-tricka dziesięć minut później. Anglik świetnie rozklepał defensywę gospodarzy do spółki z DelemAllim i posłał piłkę obok bramkarza rywali, jednocześnie ustalając wynik spotkania na 0:3.
Dla snajpera Tottenhamu były to 51, 52 i 53 trafienia w tym roku. Anglik tym samym zrównał się w liczbie goli z RobertemLewadnowskim, EdinsonemCavanim i CristianoRonaldo, ale traci jedną bramkę do LeoMessiego. Kane będzie mógł jednak wyprzedzić Argentyńczyka, jeśli wpisze się na listę strzelców za trzy dni w starciu z Southampton.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.