Kibice za naszą zachodnią granicą (i nie tylko!) wreszcie doczekali się startu nowego sezonu Bundesligi. Na inaugurację rozgrywek mistrz kraju, Bayern Monachium podejmował na Allianz Arenie drużynę Byków z Lipska.
Pierwszą bramkę w sezonie 2025-26 Bundesligi zdobyli gospodarze, a dokładnie mówiąc Michael Olise. Francuski skrzydłowy w 27. minucie otrzymał futbolówkę od Stanisicia na skraju pola karnego, a następnie oddał silny strzał po długim słupku, pokonując bezradnego bramkarza.
Zaledwie 5 minut później Bawarczycy podwoili prowadzenie za sprawą debiutującego w Bundeslidze Luisa Diaza. Kolumbijczyk świetnie sfinalizował przepiękną, kombinacyjną akcję swoich kolegów mocnym strzałem od poprzeczki.
Drużynę gości podopieczni Vincenta Kompanego postanowili dobić jeszcze przed przerwą. w 42. minucie Gnabry świetnie obsłużył zbiegającego ze skrzydła Olise, który po świetnym zamarkowaniu strzału skompletował dublet.
Bayern nie zamierzał spuszczać z tonu po zmianie stron. W 64. minucie po dość szybkim ataku Luis Diaz obsłużył Kane’a, który po zabawie w polu karnym z obrońcami RB Lipska pewnie podwyższył wynik na 4:0.
Zaledwie kilkadziesiąt sekund później, być może rozluźniona defensywa Bayernu popełniła duży błąd, który mógł kosztować ją utratę bramki. Po długim zagraniu na połowę gospodarzy źle zachował się Tah, a zdobyta przez Bakayoko piłka została zagrana do Antonio Nusy, który z ostrego kąta zmniejszył rozmiary strat. Bramka ostatecznie nie została uznana z kuriozalnego powodu. Rzut wolny z własnej połowy, po którym Lukeba zagrał wcześniej wspomnianą długą piłkę, Francuz wykonał… prowadząc wcześniej piłkę przez kilka metrów, korzystając z nieuwagi arbitra.
Na nieuznaną bramkę gości ponownie odpowiedzieli Die Roten. 74. minuta gry, po niezłej akcji Luis Diaz ponownie zgrał piłkę do Kane’a, a ten po zamarkowaniu trafił przy dalszym słupku z narożnika pola karnego.
Z każda kolejną traconą bramką defensywa Lipska wyglądała jak zbieranina losowych ludzi ubrana w jednakowe trykoty. Po przejęciu piłki w środku pola przez Kima w 78. minucie, Koreańczyk po solowym rajdzie obsłużył Kane’a, który skompletował hat-tricka, strzelając po raz trzeci z prawie identycznej pozycji.
Do końca meczu nie padła już żadna bramka. Bayern bez absolutnie żadnych problemów przejechał się po rywalu, który od kilku sezonów kończył je w czołówce ligi i pokazał, kto znowu będzie faworytem do zgarnięcia tytułu mistrzowskiego.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.