Nie było niespodzianki w starciu Betisu z Realem Madryt. Królewscy pewnie pokonali na wyjeździe ostatni zespół Primera Division 5:0 i dopisali na swoje konto bardzo ważne trzy punkty.
Ostre strzelanie na Estadio Benito Villamarín już w 10. minucie rozpoczął Cristiano Ronaldo. Zdobywca Złotej Piłki dostał futbolówkę w środku pola, podciągnął z nią kilkanaście metrów i zdecydował się na uderzenie. Gwiazdor Realu huknął jak z armaty i bramkarz Betisu mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem. Cóż za trafienie Portugalczyka.
Jeszcze przed przerwą dwa kolejne trafienia dołożyli Gareth Bale oraz Karim Benzema i było już jasne, że trzy punktu powędrują do Madrytu. W drugiej części spotkania Królewscy wcale nie zamierzali zwalniać tempa i po drugiej bramce Di Marii podwyższyli na 4:0. W doliczonym czasie gry bezradnych gospodarzy dobił rezerwowy Alvaro Morata.
Dzięki wygranej Real zrównał się w ligowej tabeli punktami z Barceloną i Atletico Madryt. Rywale Królewskich w walce o tytuł dopiero rozegrają swoje ligowe mecze. Betis niezmiennie okupuje ostatnią lokatę i mają coraz większą stratę do bezpiecznej strefy.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.